HOKEJ NA LODZIE. Rywale nie zagrali dla Unii. Sensacyjna porażka "Gieksy"
W ostatniej tegorocznej kolejce rozgrywek hokejowej ekstraligi oświęcimianie pauzowali. O punkty walczyli za to rywale. Wyniki jaki padły na polskich taflach nie były zbyt korzystne dla podopiecznych Jirziego Sejby. Swoje mecze wygrali główni kontrkandydaci do miejsca w pierwszej "szóstce". Mowa o Comarch Cracovii i drużynie z Torunia. Energa sprawiła olbrzymią niespodziankę. Torunianie ograli na wyjeździe zdecydowanego lidera, czyli Tauron KH GKS Katowice. W stolicy Górnego Śląska odnotowano sensacyjne 0:3 dla gości, a wszystkie gole padły po uderzeniach zawodników z obcym paszportem. Bramkarza "Gieksy" pokonali kolejno Dmitro Demjaniuk, Arciom Mianciuk i Tomasz Parizek. To wynik wyjątkowo niekorzystny dla Unii. Problemów z zaksięgowaniem kompletu punktów nie miała Comarch Cracovia. "Pasy" ustrzeliły w Bytomiu dwucyfrówkę, pokonując Polonię aż 2:10. Nie było niespodzianek w Sosnowcu i Opolu. Zagłębie zgodnie z oczekiwaniami uległo mistrzom Polski z Tychów 2:4, zaś opolski Orlik przegrał z JKH GKS Jastrzębie 0:3. W tabeli PHL z przewagą sześciu punktów nad tyszanami (73 pkt) prowadzi Tauron KH GKS Katowice (79 pkt). Trzecie miejsce zajmują górale z Nowego Targu (64 pkt), a czwarte JKH GKS Jastrzębie (59 pkt). Oświęcimian (46 pkt) wyprzedza jeszcze Comarch Cracovia (55 pkt) i Energa Toruń (53 pkt). Zespół z grodu Kopernika rozegrał jednak o jedno spotkanie więcej. Kolejne ligowe mecze odbędą się 2 stycznia. Biało-niebieskich czeka trudny bój z Podhalem w Nowym Targu. W tym roku hokejowych fanów czekają jeszcze pucharowe emocje. O Puchar Polski powalczy Tauron KH GKS Katowice, GKS Tychy, TatrySki Podhale Nowy Targ i JKH GKS Jastrzębie. Wyniki XXXIII kolejki PHL:Węglokoks Kraj Polonia Polonia Bytom - Comarch Cracovia 2:10 (1:3, 1:4, 0:3)PGE Orlik Opole - JKH GKS Jastrzębie 0:3 (0:1, 0:1, 0:1)Tauron KH GKS Katowice - KH Energa Toruń 0:3 (0:1, 0:2, 0:0)MH Automatyka Gdańsk - TatrySki Podhale Nowy Targ 1:3 (0:2, 1:0, 0:1)Zagłębie Sosnowiec - GKS Tychy 2:4 (0:2, 2:1, 0:1)
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.