🌊 Soła: 283 cm NORM ↘️ 1.0 cm

System punktów · oswiecimskie.pl

Komentuj artykuły

+2 pkt za komentarz

Zgłaszaj zdarzenia

+5 pkt za zgłoszenie

Oceniaj treści

+1 pkt za ocenę

Wymieniaj nagrody

Bilety, zniżki i vouchery!

Oświęcimskie 24 Oswiecimskie24.pl
(2)

OŚWIĘCIM. Po mieście z aplikacją "Oszpicin". Odkrywanie miasta na nowo

Nowoczesna technologia sprzęgnięta z historią sprawdziła się doskonale. Poznawanie nieistniejących już miejsc podczas spaceru po mieście, zajęcia dla dzieci pokazujące jak żyli mali mieszkańcy Oświęcimia przed wojną czy wyjątkowy pokaz filmu "Dotknięcie Anioła" pod gołym niebem – to tylko niektóre wydarzenia, które wczoraj czekały na uczestników "Niedzieli z Oszpicinem". - Oszpicin w języku jidysz to nazwa, którą nazywali Oświęcim jego żydowscy mieszkańcy. To słowo oznacza jednak też "gości", dlatego cieszę się, że na zawsze gościnny i otwarty dla mieszkańców plac Skarbka, przyszło w niedzielę tak wiele osób, aby lepiej poznać historię naszego miasta - mówi Tomasz Kuncewicz, dyrektor Muzeum Żydowskiego w Oświęcimiu, zachęcając do poznawania placówki także przez cały rok. Przez cały dzień nie zabrakło atrakcji zarówno dla dużych, jak i małych. W czasie gdy dzieci brały udział w interaktywnych warsztatach w Café Bergson na temat dawnego Oświęcimia, dorośli mogli udać się w podróż po mieście z aplikacją "Oszpicin". Dzięki niej poznali historie miejsc, które po II wojnie światowej zniknęły z miasta, a także zobaczyli przed sobą ich wizualizacje. Aplikacja pozwoliła na zobaczenie, jak wyglądałaby ul. Berka Joselewicza, gdybyśmy cofnęli się w czasie o prawie 80 lat. - Mieszkańcy, którzy tłumnie przyszli na plac Skarbka, poczuli prawdziwe... "Dotknięcie Anioła". Dlaczego? Bo to właśnie pokaz filmu pod tym tytułem odbył się po zmroku na placu obok synagogi i Muzeum Żydowskiego. Warto zresztą podkreślić, że wielu mieszkańców na ekranie mogło odnaleźć też... samych siebie, gdyż wielu z nich wystąpiło w produkcji Marka T. Pawłowskiego - mówi Maciej Zabierowski z Centrum Żydowskiego w Oświęcimiu. Podczas "Niedzieli z Oszpicinem" była okazja, by spotkać się z twórcą i porozmawiać na tematy związane z kulisami przygotowania filmu, który był kręcony w Oświęcimiu. Nie zabrakło też anegdot związanych z Henrykiem Schönkerem, czyli głównym bohaterem filmu. Wydarzenie zostało zorganizowane wspólnie przez Miasto Oświęcim, Muzeum Żydowskie i Café Bergson.

OŚWIĘCIM. Po mieście z aplikacją "Oszpicin". Odkrywanie miasta na nowo
OŚWIĘCIM. Po mieście z aplikacją "Oszpicin". Odkrywanie miasta na nowo
Nowoczesna technologia sprzęgnięta z historią sprawdziła się doskonale. Poznawanie nieistniejących już miejsc podczas spaceru po mieście, zajęcia dla dzieci pokazujące jak żyli mali mieszkańcy Oświęcimia przed wojną czy wyjątkowy pokaz filmu "Dotknięcie Anioła" pod gołym niebem – to tylko niektóre wydarzenia, które wczoraj czekały na uczestników "Niedzieli z Oszpicinem". - Oszpicin w języku jidysz to nazwa, którą nazywali Oświęcim jego żydowscy mieszkańcy. To słowo oznacza jednak też "gości", dlatego cieszę się, że na zawsze gościnny i otwarty dla mieszkańców plac Skarbka, przyszło w niedzielę tak wiele osób, aby lepiej poznać historię naszego miasta - mówi Tomasz Kuncewicz, dyrektor Muzeum Żydowskiego w Oświęcimiu, zachęcając do poznawania placówki także przez cały rok. Przez cały dzień nie zabrakło atrakcji zarówno dla dużych, jak i małych. W czasie gdy dzieci brały udział w interaktywnych warsztatach w Café Bergson na temat dawnego Oświęcimia, dorośli mogli udać się w podróż po mieście z aplikacją "Oszpicin". Dzięki niej poznali historie miejsc, które po II wojnie światowej zniknęły z miasta, a także zobaczyli przed sobą ich wizualizacje. Aplikacja pozwoliła na zobaczenie, jak wyglądałaby ul. Berka Joselewicza, gdybyśmy cofnęli się w czasie o prawie 80 lat. - Mieszkańcy, którzy tłumnie przyszli na plac Skarbka, poczuli prawdziwe... "Dotknięcie Anioła". Dlaczego? Bo to właśnie pokaz filmu pod tym tytułem odbył się po zmroku na placu obok synagogi i Muzeum Żydowskiego. Warto zresztą podkreślić, że wielu mieszkańców na ekranie mogło odnaleźć też... samych siebie, gdyż wielu z nich wystąpiło w produkcji Marka T. Pawłowskiego - mówi Maciej Zabierowski z Centrum Żydowskiego w Oświęcimiu. Podczas "Niedzieli z Oszpicinem" była okazja, by spotkać się z twórcą i porozmawiać na tematy związane z kulisami przygotowania filmu, który był kręcony w Oświęcimiu. Nie zabrakło też anegdot związanych z Henrykiem Schönkerem, czyli głównym bohaterem filmu. Wydarzenie zostało zorganizowane wspólnie przez Miasto Oświęcim, Muzeum Żydowskie i Café Bergson.

Oceń artykuł

5.0/5 (2 ocen)

Komentarze

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.

Udostępnij artykuł

📧 Subskrybuj nasz newsletter

Otrzymuj najnowsze aktualności z Oświęcimia prosto do swojej skrzynki odbiorczej.

📊 Statystyki Portalu

254
Odwiedziny dzisiaj
2,899
Artykułów
4.7/5
Średnia ocena
10
Źródeł

📈 Trend odwiedzin (7 dni)

Wed
Thu
Fri
Sat
Sun
Mon
Tue
Średnio 177 odwiedzin/dzień

Aplikacja Oświęcimskie

Lokalny portal w Twojej kieszeni

Pobierz na iOS