OŚWIĘCIM. Debata o spalarni. Nowa energia czy degradacja miasta?
Już jutro w Miejskiej Bibliotece Publicznej odbędzie się otwarta debata na temat budowy na terenie firmy Synthos Zakładu Termicznego Przetwarzania Odpadów, innymi słowy spalarni. A już dziś prezentujemy zarówno racje inwestora, jak i zagorzałych przeciwników budowy w Oświęcimiu spalarni. Jedno łączy obie strony - gorąco zachęcają do uczestnictwa we wtorkowym spotkaniu, które rozpocznie się o godz. 17.30 w auli św. Wawrzyńca. Dyskusja jest elementem konsultacji społecznych organizowanych przez Starostwo Powiatowe w Oświęcimiu. Spotkanie jest otwarte dla mieszkańców, co oznacza, że uczestniczyć w nim może każdy. Celem inicjatywy jest zebranie w jednym miejscu wszystkich stron postępowania, uczestników na tzw. prawach strony oraz innych przedstawicieli społeczeństwa, którzy chcą złożyć dodatkowe wnioski i uwagi. - Spotkanie w takiej formie da nam możliwość prezentacji naszego projektu szerszemu gronu mieszkańców, z możliwością natychmiastowej odpowiedzi na ewentualne wątpliwości - mówi Agata Kościelnik, kierownik Komunikacji Korporacyjnej Synthos. Dodaje, że będzie to finał konsultacji, które, oprócz niezbędnych działań wynikających z prawa, wsparł także inwestor ZTPO. - Mieszkańcy, którzy nie będą mogli przyjść na spotkanie, szczegóły inwestycji znajdą na stronie internetowej www.energiaoswiecim.pl, a zadać pytanie będą mogli pisząc na adres: kontakt@energiaoswiecim.pl lub korzystając z formularza kontaktowego na stronie - dodaje Agata Kościelnik. Jak informuje inwestor, planowany Zakład Termicznego Przetwarzania Odpadów (ZTPO) inaczej zwany spalarnią, w założeniu ma pełnić funkcję nowoczesnej elektrociepłowni. "Instalacja, zamiast węglem będzie zasilana odpadami, z których w większości odzyskane zostaną wcześniej wszystkie wartościowe surowce, m.in. szkło, papier, metal. Powstający z ZTPO prąd będzie zasilał urządzenia Synthos, a ciepło trafi również do miejskiej sieci ogrzewającej budynki na terenie Oświęcimia. ZTPO, czyli spalarnia będzie jednym z 4 źródeł dostarczających energię dla zakładów Grupy Synthos oraz Oświęcimia, zaspokajając 1/5 wszystkich potrzeb w tym zakresie. Nowoczesna technologia, specyfika odpadów jako paliwa oraz równoczesna produkcja prądu i ciepła sprawią, że planowana instalacja będzie odznaczała się bardzo dużą sprawnością wytwarzania energii. Grupa Synthos zdecydowała się na budowę spalarni zamiast kotła węglowego, ponieważ jest bardziej ekologiczna oraz umożliwia produkcję energii taniej. To pozwoli firmie z Oświęcimia zaoferować swoje produkty po niższej cenie, co zwiększy szansę na skuteczną walkę z zagraniczną konkurencją. Część tańszego ciepła trafi do Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Oświęcimiu, co spowoduje, że skorzystają z tego także mieszkańcy naszego miasta. Wprowadzone niedawno bardzo restrykcyjne przepisy powodują, że część firm zajmujących się gospodarką odpadami ma problemy z utylizacją. Zbyt mała liczba instalacji umożliwiających ich odpowiednie zagospodarowanie powoduje, że często śmieci są wysypywane w miejscach absolutnie niedozwolonych. Planowana na terenach Synthos spalarnia pozwoli w istotnym stopniu zmniejszyć skalę tego problemu. W nowym zakładzie prace znajdzie od kilkunastu do nawet 30 mieszkańców Oświęcimia i okolic. Oprócz tego nowa aktywność pośrednio zapewni dodatkowe przychody do budżetu miasta z tytułu podatków od nieruchomości oraz udziału w przychodach z podatków PIT i CIT. 4 razy mniej tlenku azotu, 18 razy mniej pyłu i aż 35 razy mniej tlenku siarki będzie emitowała planowana instalacja w stosunku do przestarzałego kotła węglowego. Poprawa jakości powietrza będzie odczuwalna nie tylko w Oświęcimiu, ale także w oddalonych o wiele kilometrów sąsiednich miejscowościach. Instalacja ZTPO została wpisana przez radnych sejmiku do Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami dla Województwa Małopolskiego. Obecnie projekt znajduje się na etapie uzyskiwania pozwolenia na budowę. Inwestorem nowego projektu jest Grupa Synthos S.A.". Krytycznie na temat budowy w Oświęcimiu spalarni wypowiadają się aktywiści i społecznicy skupieni w Stowarzyszeniu "Stop fetorowi w Mieście i Gminie Oświęcim". "Oświęcim nie potrzebuje spalarni - potrzebuje jej Synthos, którego instalacje już teraz eksploatują nasze środowisko do granic możliwości. Oświęcim to nie prywatny folwark Prezydenta i Starosty, którzy wydają tak ważne dla mieszkańców decyzje pomijając głos społeczeństwa" - podkreśla Bartłomiej Gieregowski, prezes stowarzyszenia. "Planowana inwestycja zakłada zwiezienie do Oświęcimia 150 000 ton odpadów. Odpadów po produkcyjnych (popiołów, żużli) spalarnia wytworzy 50 000 ton - czyli tyle ile cały Oświęcim produkuje w ciągu dwóch lat!!! (...) Dla Tych, którzy używają argumentu,że spalarnia rozwiąże problem śmieci w Oświęcimiu! Nie, nie rozwiąże. Dlaczego? Oświęcim produkuje ledwie 15 tys. ton odpadów rocznie. W świetle prawa nie może podpisać umowy z Synthos firmą chcącą budować spalarnię. Firma prosiła miasto o analizę, ile Oświęcim będzie produkował śmieci w ciągu najbliższych 20 lat. Ale oszacować tego nie sposób. Firma badała też możliwość podpisania umowy z miastem na dostawę strumienia odpadów. Ale takiej umowy Oświęcim podpisać nie może, bo jest ona niezgodna z polskim prawem!‼️ (cytat z portalu sprzyjającego budowie "Spalarni w Polsce"). Dlatego czas spojrzeć prawdzie w oczy - Oświęcim nie skorzysta w ogóle na budowie spalarni, a jedynie nabawi się problemu, z którym nie będziemy mogli sobie poradzić przez lata . - Nie będzie tańszego ogrzewania (bo nad tym musi pochylić się urząd regulacji), - Nie będzie ogromnych miejsc pracy - bo planowane zatrudnienie wyniesie tylko 30 osób, co przy dzisiejszym braku chętnych do pracy nie jest żadnym argumentem. - Nie będzie rozwiązanego problemu oświęcimskich śmieci, bo naszych śmieci nie będzie można zgodnie z prawem spalać w spalarni! Za to "zyskamy" 200 000 ton odpadów, które będą trafiać do nas nie wiadomo skąd (pewnie z całej Europy, bo wokoło odpadów brakuje) oraz eksploatację naszego środowiska i zatłoczone ulice".
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.