Do późnych godzin nocnych trwała ostatnia Sesja Rady Miejskiej w Brzeszczach, na której radni pozostający w opozycji do Burmistrz Cecylii Ślusarczyk, chcieli rozwiązać Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 5 w Brzeszczach. Skąd pomysł na tak radykalną zmianę? Co kierowało radnymi, którzy przygotowali projekt uchwały ? Czy aby na pewno na pierwszym miejscu postawiono dobro uczniów i nauczycieli? Zapraszamy do zapoznania się z materiałem filmowym i artykułem dziennikarzy portalu OświęcimOnline. Ta sesja Rady Miejskiej w Brzeszczach miała wyjątkowo niecodzienny przebieg. Grupa radnych, pozostająca w opozycji do burmistrz Cecylii Ślusarczyk, forsowała... rozwiązanie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 5 w Brzeszczach. Zszokowana tym pomysłem burmistrz ostrzegała przed drastycznymi konsekwencjami takiego kroku, włącznie z likwidacją miejsc pracy. - To są polityczne gierki - podsumowała. Gorąca dyskusja trwała do nocy... Tematy oświatowe wywołują ostatnio wiele emocji. Gorące dyskusje toczone są także w powiecie oświęcimskim. Podczas lutowej sesji Rady Miejskiej w Brzeszczach spierano się prawie do północy. A „w oku cyklonu" nagle znalazł się Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 5 w Brzeszczach, w którego skład wchodzą Przedszkole nr 2 z Oddziałami Integracyjnymi „Słoneczko", Przedszkole nr 3 „Żyrafa" oraz Szkoła Podstawowa nr 2 im. Mikołaja Kopernika. W uzasadnieniu do projektu uchwały z 23 lutego - w sprawie rozwiązania Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 5 w Brzeszczach przy ul. Mickiewicza 3 - przedstawiono następujące argumenty: Zdaniem zwolenników rozwiązania Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 5, planowane włączenie doń Gimnazjum nr 2 w Brzeszczach, wiążące się z wejściem w życie reformy oświatowej, prowadzi do powstania placówki, która „nie byłaby w stanie zapewnić wszystkim wychowankom i uczniom prawidłowych warunków nauczania". I to zarówno biorąc pod uwagę warunki materialne (liczba i wyposażenie pracowni, zaplecze sportowo-rekreacyjne), jak i kadrę nauczycieli. „Placówka taka nie byłaby też w stanie zapewnić wszystkim wychowankom i uczniom należytego bezpieczeństwa; obsługa administracyjna takiego podmiotu również byłaby utrudniona" - jak ocenili inicjatorzy projektu uchwały. Ich zdaniem, rozwiązanie istniejącego Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 5, wyeliminowałoby te „potencjalne zagrożenia", dając możliwość nauki i pracy „w lepszych i bezpieczniejszych warunkach w poszczególnych placówkach, wchodzących obecnie w skład Zespołu, jak również zapewni prawidłową obsługę administracyjną i finansową tych jednostek". „Decyzja taka umożliwi również, po podjęciu uchwały dotyczącej sposobu dalszego funkcjonowania Gimnazjum nr 2 w Brzeszczach, uniknięcie dokonywania rozwiązań stosunków pracy z nauczycielami zatrudnionymi w placówkach, dla których organem prowadzącym jest Gmina Brzeszcze" - napisano w projekcie uchwały. W dokumencie pojawił się też dość ciekawy zapis, tłumaczący niejako brak szerokich konsultacji, które jak się wydaje, powinny poprzedzać krok w końcu tak radykalny, jak rozwiązanie szkoły: „Uchwała niniejsza nie stanowi aktu prawa miejscowego i jako taka nie wymaga konsultacji z działającymi na terenie Gminy Brzeszcze organizacjami związkowymi (...). Wskazać jednak należy, że podjęcie tej uchwały nie spowoduje żadnych negatywnych skutków w zakresie stosunków pracy nauczycieli i pracowników administracji i obsługi, zatrudnionych w obecnym Zespole (brak konieczności dokonywania rozwiązań czy wypowiedzeń stosunków pracy)" - jak przekonywali autorzy pomysłu, którzy najwyraźniej nie mieli w tym przypadku wystarczającego zaufania do obsługi prawnej urzędu miasta, gdyż cytowany projekt uchwały przygotowała kancelaria adwokacja z Katowic. A co na to wszystko sternik gminy Brzeszcze? Stanowisko burmistrz Cecylii Ślusarczyk, zastępcy burmistrza Roberta Adamczyka oraz przedstawicieli magistratu jest w tej materii całkowicie odmienne. Zdaniem kierownictwa Urzędu Gminy Brzeszcze forsowanie projektu rozwiązania szkoły, przez grupę radnych mających aktualnie większość w radzie, było przejawem skrajnej nieodpowiedzialności i mogło spowodować niepowetowane straty. Burmistrz Cecylia Ślusarczyk zapowiedziała wprost, że - ze względu na dobro uczniów i nauczycieli - uchwały o rozwiązaniu ZSP nr 5 nie wykona. Ostatecznie, po trwającej godzinami dyskusji, kontrowersyjny projekt przepadł w głosowaniu. - Dobrze się stało, że część radnych w pewnym momencie, można powiedzieć, opamiętała się. To nie jest poważna polityka. To są gierki polityczne. Utworzyła się koalicja, która próbuje walczyć z burmistrzem i pozostałymi radnymi - podsumowała burmistrz Cecylia Ślusarczyk. Na stronie Portalu Informacyjnego OświęcimOnline, pojawił się również materiał filmowy z Sesji Rady Miejskiej z dnia 23 lutego 2017r.- podczas tej sesji radni odwołali przewodniczących komisji. Jaki był powód takiego działania? Możemy się tylko domyślać, ponieważ wniosków nikt nie chciał uzasadnić. Źródło: oswiecimonline.pl REKLAMA: Web SoftPodziel się