Śmieci miały zniknąć, a uprzątnięto tylko jedną stertę. O co tu chodzi?
Kilka dni temu strażnicy miejscy z Kęt podjęli interwencję w sprawie dwóch dzikich wysypisk śmieci w okolicach ul. Kasoliki oraz kładki dla pieszych nad rzeką Sołą. Tego samego dnia zapadła decyzja o wywózce odpadów, której podjąć miała się spółka Komax. Tak się...
Treść artykułu dostępna w źródle
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.