OŚWIĘCIM. Strażacy znów pędzą do pana Artura
Boją się, że ich blok pójdzie z dymem. Nietrudno to sobie wyobrazić. Wystarczy chwila nieuwagi, jedna iskra, by monstrualnie zagracone mieszkanie sąsiada stanęło w ogniu. Straż pożarna kursuje na ul. Chrobrego regularnie. Kawalkada strażackich wozów zajechała pod blok również w ostatnią sobotę. Strażacy niewiele jednak mogą wskórać - dopóki rzeczywiście się nie pali... Żyjący w ciągłym stresie ludzie czekają na pomoc. Bez wątpienia potrzebuje jej też 77-letni pan Artur, sprawca całego zamieszania.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.