OŚWIĘCIM. Psie kupy wygrywają ze Strażą Miejską
- Niedobrze się robi na widok psich kupek na trawnikach czy chodnikach. A jeszcze człowiekowi ciśnienie skacze, kiedy zwróci się uwagę takiemu miłośnikowi czworonoga i poprosi o sprzątnięcie, a tu dzika awantura. Czy nie ma na takich bata? – pytają oświęcimianie, którzy mają już dość słuchania o miejskiej akcji „A fe! Posprzątaj po swoim psie”. Zdaniem niezadowolonych, efektów nie ma. Redakcja portalu oswiecimskie24 postanowiła sprawdzić gdzie tkwi problem, ile miasto wydało na akcję i ile zarobiło na mandatach. Wyniki są zaskakujące.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.