W grupie, która wyruszyła do miejsca pamięci z kościoła św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu, szli m.in. biskup Roman Pindel, ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej, kardynał Kazimierz Nycz, arcybiskup senior archidiecezji warszawskiej oraz przedstawiciele trzech z czterech samorządów tworzących Związek Gmin Związanych z Życiem św. Maksymiliana: Konrad Pokora, prezydent Zduńskiej Woli, Paweł Rózga, sekretarz Pabianic i Janusz Chwierut, prezydent Oświęcimia. Druga, najliczniejsza, bo licząca około 600 osób pielgrzymka wyszła z salezjańskiego Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Oświęcimiu, a trzecia, zainicjowana przez franciszkanów z Centrum Świętego Maksymiliana w Harmężach, sprzed Bramy Śmierci w Brzezince. Pątnicy i delegacje złożyli kwiaty na placu apelowym, przy Ścianie Śmierci i w celi śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego w bloku 11. Centralnym punktem uroczystości rocznicowych była msza święta sprawowana przy Bloku Śmierci pod przewodnictwem kardynała Kazimierza Nycza. „Maksymilian oddał swoje życie za człowieka anonimowego, nieznanego przedtem, ponieważ dostrzegł w nim, tak jak w każdym człowieku, godność człowieczeństwa. Miłość bliźniego, mająca swoje źródło w miłości Boga do człowieka, jest miarą naszego chrześcijaństwa. Właśnie w naszej miłości, zdolności do miłości bliźniego pokazuje się, jak wygląda nasze bycie chrześcijaninem” - powiedział kardynał Nycz podczas homilii. Na zakończenie homilii purpurat odniósł to przesłanie do współczesności. „Chcemy być dla bliźnich otwarci, chcemy naszym bliźnim, niezależnie od tego, z jakiego pochodzą kraju, czy ze wschodu, czy z zachodu, czy z południa, chcemy dla nich być braćmi i pewnie jesteśmy w swojej masie, w większości. Nie dajmy się zdominować przez te głosy, które słyszymy w mediach lub czytamy w mediach społecznościowych. Idźmy drogą miłości, tej miłości, która na pewno zaprowadzi nas do dobra” - zaapelował Kazimierz Nycz.