Team Sołtys, czyli Marcin Kania i Krzysztof Kania, wraca ze Złombola do Europy. Po marokańskiej części wyprawy ekipa zameldowała się już po drugiej stronie Morza Śródziemnego. Ostatnie godziny pokazały, że Złombol to nie tylko kilometry, widoki i spotkania na trasie, ale też cierpliwość, mechanika i szybkie decyzje. Załoga Poloneza z 1996 roku przejechała przez Ceutę, gdzie czekała ją długa kontrola graniczna. „W Ceucie mieliśmy bardzo długie oczekiwanie na kontroli granicznej. Prawie 2,5 godziny. Moim zdaniem ten, kto nie chce być w Unii, tam może by zrozumiał, jakim dobrodziejstwem jest wspólnota” - relacjonuje Krzysztof Kania z ekipy Team Sołtys. Po kontroli ekipa zdążyła jeszcze na prom. O pierwszej w nocy złombolowicze zobaczyli Gibraltar. Potem był krótki sen w samochodzie na stacji paliw. Dziś kierunek to Madryt i Kraj Basków. Wcześniej załoga musiała poradzić sobie z awarią Poloneza. Problem okazał się poważny i wymagał rozebrania części auta. „Wczorajsza awaria Poloneza była dość poważna. Wymagała wyjęcia skrzyni biegów i pospawania złamanej tak zwanej łapy sprzęgła, czyli dźwigni, bez której trzeba zmieniać biegi bez pomocy sprzęgła” - informuje drugi z braci, Marcin Kania. Takie naprawy są wpisane w klimat Złombola. Na trasie liczy się nie tylko samochód, ale też doświadczenie, spokój i umiejętność poradzenia sobie wtedy, gdy usterka pojawia się daleko od domu. Złombol jest charytatywną przygodą, ale droga przez Europę i Afrykę wymaga ostrożności. Uczestnicy pokonują tysiące kilometrów starymi samochodami, często w wysokich temperaturach, po trudnych drogach i przy dużym zmęczeniu. Marokańskie media poinformowały o poważnym wypadku na drodze między Ras El Ma a miejscowością Arkman, na wysokości zakrętu Sidi Ibrahim. W zderzeniu dwóch samochodów osobowych ranne zostały cztery osoby. Jedna z nich trafiła pilnie do szpitala Hassani w Nadorze. Według lokalnych informacji wśród poszkodowanych były dwie osoby z Polski oraz dwie osoby z miasta Berkane. Na miejscu pracowały służby ratunkowe i żandarmeria królewska, która zabezpieczyła ruch i rozpoczęła ustalanie okoliczności zdarzenia. Team Sołtys ma za sobą marokański etap wyprawy, nocny prom, graniczne kolejki i naprawę Poloneza. Teraz jedzie przez Hiszpanię w stronę kolejnych punktów trasy. Dla Marcina i Krzysztofa to kolejny Złombol w tym samym aucie. Polonez, mimo awarii, jedzie dalej, a ekipa z trasy przesyła pozdrowienia i melduje, że wraca już europejskimi drogami. Link do zbiórki Teamu Sołtys: siepomaga.pl/zlombol-2026-team-soltys Ogólna zbiórka i skarbonki Złombola: siepomaga.pl/zlombol#skarbonki