Fakty Oświęcim
•
•
Jola Wodniak
Szymon pokazuje, jak pracuje się na formę. Trafił do TVN - FILMY, FOTO
Szymon Kłusek z Piotrowic od blisko dwóch lat regularnie publikuje filmy o kalistenice i stylu życia. Jego kanał na...
Szymon Kłusek z Piotrowic od blisko dwóch lat regularnie publikuje filmy o kalistenice i stylu życia. Jego kanał na YouTube obserwuje już ponad 4,5 tysiąca osób. Każdy materiał tworzy sam, od pomysłu i scenariusza, przez nagrania, aż po montaż i grafiki. Przygodę z treningiem zaczął jako 14-latek. W pokoju ćwiczył pompki i podciągnięcia. Jak sam mówi, startował od zera. „Swoją przygodę zaczynałem od poziomu zerowego, nie byłem w stanie wykonać nawet jednej poprawnej pompki ani podciągnięcia” - wspomina. Pierwsze efekty zmieniły jego podejście. Zrozumiał, że to nie talent, lecz systematyczność przynosi rezultaty. Z czasem odkrył bardziej zaawansowane elementy kalisteniki, takie jak stanie na rękach czy stanie na jednej ręce. Jednym z jego największych wyzwań było opanowanie stania na rękach. Trenował przez ponad 200 dni i całą drogę pokazał w filmie „Jak nauczyłem się stać na rękach w 231 dni”. Nie ukrywał błędów ani momentów zwątpienia. Choć kalistenika wymaga siły, Szymon podkreśla, że największa walka toczy się w głowie. Najtrudniejsze momenty pojawiały się wtedy, gdy porównywał się do innych. „Zrozumiałem, że to nie jest żaden wyścig. Osiągnę to, co chcę osiągnąć, czy to będzie jutro, za miesiąc czy za pięć lat” - mówi. Dziś skupia się na drodze, a nie na szybkim efekcie. Jego podejście opiera się na konsekwencji i cierpliwości. Jednym z głośniejszych materiałów na jego kanale był film o lookmaxingu, popularnym wśród młodzieży trendzie poprawiania wyglądu. To właśnie ten temat otworzył mu drzwi do programu Dzień Dobry TVN (do obejrzenia TUTAJ). Szymon postanowił pokazać ten trend w szerszym kontekście. Skupił się na zdrowych nawykach, takich jak sen, dieta i trening. Jednocześnie zwrócił uwagę na zagrożenia wynikające z obsesyjnego porównywania się do wizerunków z internetu. „Nie ma nic złego w zmienianiu swojego wyglądu. Problem leży w nastawieniu, które za tym się kryje” - podkreśla. W swoim przekazie akcentuje, że poczucie własnej wartości nie powinno zależeć wyłącznie od wyglądu. Zapytany o to, co dziś najbardziej hamuje młodych ludzi przed działaniem, wskazuje na wygodę i brak wyzwań. „Dlaczego mielibyśmy wybrać ciężką aktywność, skoro możemy wybrać łatwiejszą?” - pyta. Jego zdaniem warto stawiać sobie cele, które mają sens nie tylko dla nas, ale także dla innych. To właśnie poczucie, że robimy coś dobrego, daje prawdziwą motywację. Choć jego filmy trwają kilka lub kilkanaście minut, za każdą minutą stoi sporo pracy. Montaż to najbardziej czasochłonny etap. W zależności od projektu na jedną minutę materiału potrafi poświęcić nawet do dwóch godzin. „Pomimo, że montaż jest czasochłonny to kryje się za nim prawdziwa magia, nie chodzi mi tutaj o efekty wizualne, a raczej o możliwość opowiedzenia spójnej i emocjonującej historii, stajemy się trochę jak powieściopisarze, ale w formie audio-wizualnej" - wyjaśnia. Dziś Szymon chce dalej rozwijać się sportowo i medialnie. Planuje opanować kolejne elementy kalisteniki i tworzyć coraz lepsze treści. „Chciałbym zwiększyć swój zasięg i dawać światu wartość, czy to poprzez rozrywkę, edukację czy motywację” - mówi. Zwykłe pompki w pokoju zamienił w konsekwentną drogę. Teraz pokazuje innym, że największą supermocą wcale nie jest stanie na jednej ręce, lecz decyzja, by zacząć i nie odpuszczać. Zwykłe pompki w pokoju zamienił w konsekwentną drogę. Dziś pokazuje, że siła zaczyna się w głowie, a każdy progres to efekt codziennej pracy. Warto śledzić jego kanały na YouTube, czy Instagramie.
Źródło:
Fakty Oświęcim
Oceń artykuł
/5
( ocen)
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Pozostało: znaków
Pozostało: znaków
Przesuń suwak w prawo, aby odblokować
Weryfikacja zakończona pomyślnie!
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Ładowanie komentarzy...