Fakty Oświęcim
•
•
Jola Wodniak
Slam, ready made i blackout. Kornhauser w Oświęcimiu
Oświęcimska książnica, czyli Miejska Biblioteka Publiczna Galeria Książki, przygotowała wieczór w dwóch...
Oświęcimska książnica, czyli Miejska Biblioteka Publiczna Galeria Książki, przygotowała wieczór w dwóch częściach. Najpierw bibliotekarze zaproszą chętnych do udziału w 3. Dyktandzie w Galerii Książki, a zaraz po nim otworzą spotkanie o poezji współczesnej z dr. Jakubem Kornhauserem. Biblioteka zapowiada rozmowę pod hasłem „Slam, ready made, blackout. Język współczesnej poezji”. Organizatorzy chcą porozmawiać o tym, jak dziś działa język poezji, także w formach performatywnych i w tekstach budowanych z przetworzeń oraz wycinków. Spotkanie ma też dotknąć tego, co te formy mówią o współczesnym pisaniu i czytaniu wierszy. Spotkanie biblioteka zaplanowała w piątek 20 lutego, godz. 17, w Auli św. Wawrzyńca w budynku Galerii Książki przy ul. Nojego 2B. Gościem książnicy będzie dr Jakub Kornhauser, poeta, tłumacz, eseista, redaktor, krytyk literacki i literaturoznawca. Pracuje jako nauczyciel akademicki Uniwersytetu Jagiellońskiego i posiada doktorat z literaturoznawstwa. Biblioteka łączy spotkanie z konkursem ortograficznym. 3. Dyktando w Galerii Książki organizatorzy wpisali w obchody Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego i kierują je do mieszkańców Oświęcimia oraz powiatu oświęcimskiego. Udział jest bezpłatny. Zwycięzca otrzyma bon zakupowy o wartości 500 złotych, a osoby z drugiego i trzeciego miejsca nagrody rzeczowe. Zgłoszenia biblioteka przyjmuje od 27 stycznia do 12 lutego 2026 roku. Uczestnik wypełnia formularz, wysyła go e mailem na adres mbp@mbp-oswiecim.pl i czeka na potwierdzenie zakwalifikowania. W dyktandzie mogą wystartować osoby, które w 2026 roku kończą 18 lat. Organizatorzy nie dopuszczają absolwentów filologii polskiej z tytułem magistra lub licencjata oraz pracowników naukowych z tego zakresu, nie mogą też startować osoby zaangażowane w organizację konkursu. Żachliwy pisarz z Rzeżewa-Morzyc miał chętkę w Alei się położyć. Rzecz jednak nie była taka prosta, bo trzeba niełatwym kryteriom sprostać. Idea Alei wszakże wskazuje, że tylko wybitnych honoruje. Pisarzy, którzy z twórczością swoją pozostać w pamięci się nie boją. Wyjął więc żółtobrązowy kajet by sprawdzić czy się w ogóle nadaje. W nim rzeżewianin spisał reportaże. Czy warte Alei? To się okaże. W pierwszym opisał bachiczną hulankę, organizowaną w Nysie przez Azerbejdżankę. W drugim naprędce historia spisana, jak hoży hunctwot codziennie z rana, na łapu-capu rzuca gazetami, niszcząc przy tym rozkładówkę z ważnymi treściami. W trzecim niby-uczony, profesor z Sorbony, czasu zmitrężył co niemiara. Badał, przeliczał, dedukował, ileż to piasku mieści Sahara. Pszenżyto ukryte w stuipółletnim garażu, tematem piątego było reportażu. Naówczas chybaby nikt nie uwierzył, że takie zboże w garażu leży. Rozsrożona mieszkanka Murzasichla, niebosiężny krzyk wydała, bo oto wioska podhalańska się z Małopolski wypisała. Z półuśmiechem, chcąc nie chcąc, ale w okamgnieniu spisał reporter historię z duszą na ramieniu. Heroiczna superkobieta wszech czasów struchlała na widok małego pająka. W Horyńcu-Zdroju rzecz miejsce miała, w ósmym reportażu stronę dostała. Aliaż tych wszystkich reportaży miszmasz kompletny prezentuje. Kilkudziesięciostronicowy zbiorek – a pisarz Alei oczekuje? Pochyl się panie reporterze nad zacnym dorobkiem Alei Pisarzy, przedzierzgnij się w krytyka, dostrzeż z czym twoja twórczość się boryka. Bo oto za wzór tobie stawiamy teksty wybitnych reportaży, awantaż znaczny one mają, literaturze kierunek nadają. Ni stąd, ni zowąd pomyślał szczerze, jest najważniejsze, że w siebie wierzę! Chałtura jednak to moje pisanie, niech ono lepiej w szufladzie zostanie!
Źródło:
Fakty Oświęcim
Oceń artykuł
/5
( ocen)
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Pozostało: znaków
Pozostało: znaków
Przesuń suwak w prawo, aby odblokować
Weryfikacja zakończona pomyślnie!
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Ładowanie komentarzy...