🌊 Soła: 259 cm NORM ➡️ stab.

Najnowsze aktualności z Oświęcimia i powiatu oświęcimskiego

niedziela, 25 stycznia 2026 |
Fakty Oświęcim Andrzej Rzycki

Rzuty karne w meczu na szczycie - FOTO

W pierwszej tercji sędziowie odgwizdali tylko jedno 2-minutowe wykluczenie, ale okazało się ono bardzo kosztowne dla...

Rzuty karne w meczu na szczycie - FOTO
Rzuty karne w meczu na szczycie - FOTO
W pierwszej tercji sędziowie odgwizdali tylko jedno 2-minutowe wykluczenie, ale okazało się ono bardzo kosztowne dla sosnowiczan. Kiedy na ławce kar odpoczywał Victor Bjorkung, najwięcej sprytu pod bramką Macieja Miarki wykazał kanadyjski napastnik Nick Moutrey, który skierował krążek do siatki. Goli mogło być więcej, ale krążek lądował na słupku (Ville Heikkinen) i poprzeczce (Daniel Olsson Trkulja) sosnowieckiej świątyni. Atomowa bomba (23 min) autorstwa Andreasa Soderberga sprawiła, że krążek po raz drugi w tym spotkaniu znalazł się za plecami Macieja Miarki. Zanim wylądował za linią bramkową odbił się wcześniej od poprzeczki. Zagłębie nie zamierzało jednak wywieszać „białej flagi”. Złapali kontakt po silnym uderzeniu Jakuba Wanackiego, by później wykorzystać 2-minutowy odpoczynek Lukasha Matthewsa. Po 40 minutach mieliśmy zatem remis 2:2. Kipiało od emocji w trzeciej partii. Unia ponownie objęła prowadzenie, wykorzystując grę w liczebnej przewadze. Raz jeszcze jednak odpowiedziało Zagłębie. Karol Biłas miał sporo czasu i miejsca, aby dokładnie przymierzyć przy słupku. Hala eksplodowała na niespełna 2 minuty przed końcem regulaminowych 60 minut. Gol Nicka Moutrey’a został jednak po analizie wideo anulowany.  Potrzebna była dogrywka, która nie przyniosła rozstrzygnięcia. Oświęcimianie mieli czego żałować, bo podczas dodatkowego czasu grali w przewadze. Niezbędne okazały się więc karne w których więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, zwyciężając 2:1. Kolejnym rywalem podopiecznych Roberta Kalabera będzie katowicki GKS. Spotkanie z wicemistrzami Polski rozegrane zostanie w „Małym Spodku” w najbliższy piątek. Początek o godz. 18.30. W pozostałych meczach XXXIX kolejki PHL: JKH GKS Jastrzębie - Comarch Cracovia 5:3 (0:0, 4:2, 1:1) GKS Tychy - STS Sanok 9:0 (0:0, 7:0, 2:0) KH Energa Toruń - BS Polonia Bytom 3:2 (2:0, 1:1, 0:1) Pauzował: GKS Katowice Unia Oświęcim - ECB Zagłębie Sosnowiec 4:3 po serii karnych (1:0, 1:2, 1:1, 0:0 dogrywka, 2:1 w karnych) Bramki: 1:0 Moutrey (Partanen, Scarlett) 8.49, 2:0 Soderberg (Galant) 22.49, 2:1 Wanacki (Hamalainen) 30.32, 2:2 Sirkia (Jokinen) 33.31, 3:2 Peresunko (Olsson Trkulja, Heikkinen) 44.11, 3:3 Biłas (Gromadzki, Hamalainen) 49.28, 4:3 Heikkinen (decydujący rzut karny) 65. Sędziowali: Marcin Polak, Paweł Breske (główni), Michał Gerne, Kamil Wiwatowski (liniowi). Kary: 6 i 10 minut. Widzów: 3.000. Unia: Lundin - Soderberg, Morrow, Moutrey, Olsson Trkulja, Peresunko - Scarlett, Diukow, Ahopelto, Heikkinen, Partanen - Kubes, Matthews, Kasperlik, Rac, Prokopiak - Ziober, Mościcki, Prusak, Galant, Kusak. Trener: Robert Kalaber.
Źródło: Fakty Oświęcim

Oceń artykuł

/5 ( ocen)

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Pozostało: znaków

Pozostało: znaków

Przesuń suwak w prawo, aby odblokować

Przesuń w prawo → ✓ Odblokowane
Weryfikacja zakończona pomyślnie!

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Ładowanie komentarzy...