🌊 Soła: 266 cm NORM ➡️ stab.

Najnowsze aktualności z Oświęcimia i powiatu oświęcimskiego

niedziela, 25 stycznia 2026 |
Fakty Oświęcim Jola Wodniak

„Nim wstanie dzień”. Dziesięć lat porannych kadrów - FILM, FOTO

Poranki, które zostają w głowie Międzynarodowy Dom Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu zaprasza na wystawę...

„Nim wstanie dzień”. Dziesięć lat porannych kadrów - FILM, FOTO
„Nim wstanie dzień”. Dziesięć lat porannych kadrów - FILM, FOTO
Międzynarodowy Dom Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu zaprasza na wystawę fotografii Joanny Chrząszcz „Nim wstanie dzień”, z dodatkowym tematem „Pamięć”. To cykl czarno-białych zdjęć z poranków w Brzezince, z drogi od Bramy Śmierci w głąb terenu Birkenau, którą autorka przechodziła, idąc do pracy przy konserwacji. Joanna Chrząszcz patrzyła na ten sam krajobraz przez lata, ale każdy poranek przynosił inny obraz, inną mgłę, inne światło, inną obecność przyrody. Autorka mówi wprost, że cykl urósł razem z jej codziennością. „To jest ponad 10 lat mojej pracy, te fotografie” - podkreśliła Joanna Chrząszcz podczas wernisażu.  Dodała też, że zdjęcia powstawały o świcie, kiedy zaczynała dzień w Brzezince. „To są zdjęcia wykonywane faktycznie o świcie, przede wszystkim jak parkowałam samochód przed Bramą Śmierci” - wyjaśnia autorka wystawy. W jej opowieści ważne jest nie tylko dokumentowanie przestrzeni, ale i sposób oswajania ciężaru miejsca.  „To forma dokumentowania rzeczywistości, próba uchwycenia tego, czym to miejsce żyje współcześnie” - mówi Joanna Chrząszcz. Autorka nie ukrywa, że część kadrów może zaskakiwać. W tle jest cisza, pustka przed pojawieniem się zwiedzających, ale też przyroda, która wchodzi w tę przestrzeń bez pytania i bez wahania. „Niektóre kadry mogą się wydawać bezczelne, a bezczelnym może się wydawać to, że ja się tym miejscem zachwycam, bo ono żyje” - tłumaczy Chrząszcz. I dopowiada, co dla niej stało się osią tej wystawy: „Właśnie aspekt życia był dla mnie najważniejszy”. W komentarzu do cyklu pisze, że poranki w Brzezince rządzą się własnymi prawami, jeszcze zanim pojawią się turyści. Zwraca uwagę na zwierzęta i zjawiska natury, które wracają tam uparcie, dzień po dniu.  „Bażanty, sarny, lisy, zające i wszystkie dokonujące się w ciszy poranka zjawiska świata przyrody są dla mnie dowodem zwycięstwa życia” - podkreśla. To wystawa, która nie prowadzi widza za rękę i nie podaje gotowych odpowiedzi. Zamiast tego daje czas, ciszę i przestrzeń na własną reakcję. Kadry łączą dokument z zapisem obserwacji, a im dłużej się na nie patrzy, tym mocniej wybrzmiewa kontrast: ciężar pamięci i zwyczajny rytm świata, który toczy się dalej. Jeśli ten zimowy czas sprzyja spokojniejszym planom, Dom Ciszy przy ul. Legionów 11 to dobre miejsce, żeby na moment zwolnić i zobaczyć Miejsce Pamięci z perspektywy poranka „nim wstanie dzień”. Wystawę można zwiedzać do końca lutego.
Źródło: Fakty Oświęcim

Oceń artykuł

/5 ( ocen)

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Pozostało: znaków

Pozostało: znaków

Przesuń suwak w prawo, aby odblokować

Przesuń w prawo → ✓ Odblokowane
Weryfikacja zakończona pomyślnie!

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Ładowanie komentarzy...