🌊 Soła: 261 cm NORM ↘️ 1.0 cm

Najnowsze aktualności z Oświęcimia i powiatu oświęcimskiego

czwartek, 15 stycznia 2026 |
Fakty Oświęcim Jola Wodniak

Zima w schronisku w Oświęcimiu. Zwierzęta śpią w cieple - FILM

Pogłośnij suwakiem z lewej strony Małgorzata Szafran z oświęcimskiego schroniska, podkreśla, że placówka trzyma...

Zima w schronisku w Oświęcimiu. Zwierzęta śpią w cieple - FILM
Zima w schronisku w Oświęcimiu. Zwierzęta śpią w cieple - FILM
Pogłośnij suwakiem z lewej strony Małgorzata Szafran z oświęcimskiego schroniska, podkreśla, że placówka trzyma wszystkie psy w budynku, w ocieplanych pomieszczeniach. „Żaden nasz pies nie przebywa na zewnątrz w boksie. Wszystkie psy mamy w psiarni, każdy ma swój boks, ocieplane pomieszczenie, każdy ma swoje legowisko” - mówi Małgorzata Szafran, inspektor ds. schroniska. Koty też zostają pod dachem, ale schronisko daje im wybór. Zwierzęta mogą korzystać z woliery i wychodzić na zewnątrz, a kiedy chcą się zagrzać, wracają do ogrzewanego pomieszczenia, gdzie mają stały dostęp do jedzenia i wody. „Koty mają możliwość wejścia na zewnątrz, mamy wolierę, ale kiedy chcą, wychodzą na zewnątrz, kiedy mają ochotę wejść do środka, wchodzą do środka, mogą się zawsze zagrzać, mają tu legowiska, jedzenie, wodę” - dodaje. Schronisko prowadzi codzienny rytm niezależnie od pogody. Każdy pies wychodzi minimum trzy razy dziennie na spacer. Pracownice zaczynają pracę o godz. 8 od pierwszego wyjścia, kolejny spacer wypada między godz. 12 a 13, a ostatni schronisko organizuje przed zamknięciem, od godz. 15. Psy mogą też biegać na dwóch wybiegach, większym i mniejszym. „W naszym schronisku każdy pies wychodzi minimum trzy razy dziennie na spacer” - podkreśla Małgorzata Szafran. Na spacery wychodzą pracownice schroniska oraz wolontariusze, którzy podpisali z placówką umowę. Szafran zaznacza, że schronisko może liczyć na dużą grupę osób pomagających na co dzień. Małgorzata Szafran informuje, że schronisko nie jest przepełnione. W momencie rozmowy przebywały tam cztery psy, a jedna psiarnia z pięcioma boksami stała pusta. Schronisko opiekowało się też 41 kotami.  Wszystkie zwierzęta placówka przeznacza do adopcji. Jeden z psów czekał na zakończenie 15 dni kwarantanny, a potem miał przejść szczepienie i kastrację. Schronisko wstrzymało przyjmowanie kołder, poszew, prześcieradeł i koców, bo po ostatnim apelu magazyny zapełniły się darami. Jedzenia dla psów również nie brakuje, bo przy czterech podopiecznych zapasy wystarczają. Największą potrzebą pozostaje karma dla kotów, sucha i mokra. Wolontariusze dokarmiają też koty wolnożyjące w kilku punktach w Oświęcimiu, a zimą zapotrzebowanie rośnie. Schronisko przyjmie każdą karmę, a szczególnie prosi o karmę weterynaryjną dla kotów z problemami nerek i wątroby. „Zawsze potrzebne nam jest jedzenie dla kotów” - mówi Małgorzata Szafran. „Mówimy o suchej i o mokrej karmie”. Na koniec usłyszeliśmy życzenie, które w schronisku brzmi najlepiej, jak najmniej podopiecznych, bo każde zwierzę powinno trafić do własnego domu i żyć bezpiecznie.
Źródło: Fakty Oświęcim

Oceń artykuł

/5 ( ocen)

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Pozostało: znaków

Pozostało: znaków

Przesuń suwak w prawo, aby odblokować

Przesuń w prawo → ✓ Odblokowane
Weryfikacja zakończona pomyślnie!

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Ładowanie komentarzy...