Marta Lach z Głębowic: Waleczne serce na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu
Marta Lach, kolarka z Głębowic, zdobywa 10. miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. Przeczytaj o jej walecznym sercu i determinacji w dążeniu do sportowych marzeń. Fot. FB Marta Lach/Arne Mill Inspirująca jazda Marty Lach na Igrzyskach Olimpijskich Marta Lach, utalentowana kolarka szosowa z Głębowic (Gmina Osiek), osiągnęła znaczący sukces na Igrzyskach Olimpijskich, zdobywając 10. miejsce w wyścigu na dystansie blisko 160 kilometrów. Na swoich profilach społecznościowych podzieliła się emocjami: „Na ulicach Paryża zostawiłam swoje waleczne serce i moc jaką miałam w nogach przed startem”. Fot. FB Marta Lach/Arne Mill Przekraczanie granic i dążenie do marzeń Marta Lach nie kryje zadowolenia z własnego występu: „Mimo trudności cieszę się, że wyścig pojechałam najlepiej jak potrafiłam. Myślę, że przekroczyłam nawet swoje granice i udowodniłam sobie, że ciężka praca, poświęcenie, cierpliwość, pokora i wiara małymi kroczkami kierują mnie do spełnienia sportowych marzeń”. Fot. FB Marta Lach/Arne Mill Wytrwałość w obliczu przeciwności Wcześniejszy start w jeździe na czas zakończył się dla Marty 18. miejscem. Zawodniczka opisała warunki jako wyjątkowo trudne: „Deszczowy dzień sprawił, że warunki były bardzo ciężkie. Śliska nawierzchnia utrudniała jazdę. Brakło mi troszkę szczęścia, ale taki jest sport. Przebiłam koło, musiałam zmienić rower i odrabiać stracony czas. Dałam z siebie wszystko”. Fot. FB Marta Lach/Arne Mill Facebook Twitter Pinterest Print Email
Marta Lach, kolarka z Głębowic, zdobywa 10. miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. Przeczytaj o jej walecznym sercu i determinacji w dążeniu do sportowych marzeń.
Inspirująca jazda Marty Lach na Igrzyskach Olimpijskich
Marta Lach, utalentowana kolarka szosowa z Głębowic (Gmina Osiek), osiągnęła znaczący sukces na Igrzyskach Olimpijskich, zdobywając 10. miejsce w wyścigu na dystansie blisko 160 kilometrów. Na swoich profilach społecznościowych podzieliła się emocjami: „Na ulicach Paryża zostawiłam swoje waleczne serce i moc jaką miałam w nogach przed startem”.
Przekraczanie granic i dążenie do marzeń
Marta Lach nie kryje zadowolenia z własnego występu: „Mimo trudności cieszę się, że wyścig pojechałam najlepiej jak potrafiłam. Myślę, że przekroczyłam nawet swoje granice i udowodniłam sobie, że ciężka praca, poświęcenie, cierpliwość, pokora i wiara małymi kroczkami kierują mnie do spełnienia sportowych marzeń”.
Wytrwałość w obliczu przeciwności
Wcześniejszy start w jeździe na czas zakończył się dla Marty 18. miejscem. Zawodniczka opisała warunki jako wyjątkowo trudne: „Deszczowy dzień sprawił, że warunki były bardzo ciężkie. Śliska nawierzchnia utrudniała jazdę. Brakło mi troszkę szczęścia, ale taki jest sport. Przebiłam koło, musiałam zmienić rower i odrabiać stracony czas. Dałam z siebie wszystko”.
Tagi
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.