Woda to nie śmietnik. Do starego młyna znów płynie potok odpadów!
- Jak to jest, wszyscy płacimy za śmieci, a dochodzi do takich sytuacji? – pyta pan Zbigniew Ryłko, przedsiębiorca, właściciel starego młyna przy ul. Wszystkich Świętych w Kętach, wskazując na płynące potokiem butelki i kępy suchych traw wymieszane z gałęziami. - To wszystko muszę...
Treść artykułu dostępna w źródle
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.