🌊 Soła: 349 cm NORM ↗️ 1.0 cm

System punktów · oswiecimskie.pl

Komentuj artykuły

+2 pkt za komentarz

Zgłaszaj zdarzenia

+5 pkt za zgłoszenie

Oceniaj treści

+1 pkt za ocenę

Wymieniaj nagrody

Bilety, zniżki i vouchery!

Oświęcim Online Oświęcim Online oswiecimonline.pl
(5)

POWIAT. Hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim nie zagrają w półfinale play-off

Hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim odpadli z ćwierćfinału play-off ostatecznie przegrywając z GKS Katowice. W ostatnim meczu zdecydowały rzuty karne. Tak zwycięski mecz opisują działacze GKS Katowice na swojej oficjalnej stronie onternetowej: Na 6. mecz ćwierćfinału play-off GKS Katowice wrócił do Oświęcimia. Prowadzenie w serii 3-2 oznaczało, że katowiczan od awansu do kolejnej rundy dzieliło już tylko jedno zwycięstwo. Nic jednak nie zapowiadało łatwej przeprawy. Trener Andriej Parfionow względem poprzedniego meczu nie dokonał w składzie żadnej zmiany. Pierwsza tercja toczyła się w bardzo dynamicznym tempie i oba zespoły stwarzały sobie dogodne okazje. GieKSa, jak przyzwyczaiła nas w tej serii, dokuczała rywalowi kontratakami. Unia z kolei starała się zbudować zamek i uderzała z dystansu licząc na podbramkowe zamieszanie. Koniec końców pierwsza tercja bramek nie przyniosła, choć oko w oko z Clarkiem Saundersem stawali Dariusz Wanat oraz Grzegorz Pasiut. Kapitan w jednej z szybkich akcji wjechał w tercję gospodarzy, wymanewrował obronę i miał idealną pozycję do strzału. Saunders dobrze się jednak przesunął i uchronił swoją drużynę przed utratą gola. Wynik 0:0 utrzymywał się do 36. minuty spotkania. Wtedy Patryk Wajda przy wyprowadzeniu krążka popełnił kosztowny błąd, który bez skrupułów wykorzystał Gilbert Brule wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie po akcji jeden na jeden z Jurajem Simbochem. Przed końcem tercji na ławkę kar zjechał Klemen Pretnar. To otworzyło GKS-owi szansę na doprowadzenie do wyrównania. Goście długo rozgrywali krążek w tercji Unii aż ten po odbiciu od słupka trafił do Andrieja Stiepanowa, który wykorzystał okazję i doprowadził do wyrównania. Wynik 1:1 zapowiadał sporo emocji w trzeciej odsłonie starcia. W 54. minucie dobrą kontrę wyprowadził lewą stroną Bartosz Fraszko. Podawał do ustawionego po drugiej stronie Stiepanowa, lecz w strzale zabrakło precyzji i krążek minimalnie minął słupek oświęcimskiej bramki. Wydawało się, że mecz zakończy Bartosz Fraszko, gdy w 59. minucie wyjechał sam na sam. Przegrał jednak bezpośredni pojedynek z bramkarzem. To oznaczało drugą z rzędu dogrywkę między zespołami z Katowic i Oświęcimia. Przez 20 minut ekipy wymieniały się ciosami. GKS mógł skończyć kontratakiem dwa na jeden, lecz Saunders świetnie się przesuwał i bronił każdy strzał po zmianie stron. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, a to oznaczało pierwsze w tej serii rzuty karne. W niej 2:1 wygrała GieKSa po trafieniach Stiepanowa i Pasiuta. Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Katowice 1:2 (0:0, 1:1, 0:0, d. 0:0, k. 1:2) 1:0 – Gilbert Brulé (35:57), 1:1 – Andriej Stiepanow – Grzegorz Pasiut, Bartosz Fraszko (38:48, 5/4) 1:2 – Grzegorz Pasiut – decydujący rzut karny. Sędziowali: Bartosz Kaczmarek, Krzysztof Kozłowski (główni) – Wojciech Moszczyński, Wiktor Zień (liniowi). Minuty karne: 14–2. Strzały: 38–41 (10-8, 11-10, 9-12, 8-11). Widzów: mecz rozgrywany bez udziału publiczności. Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 4:2 dla GKS-u Katowice. Awans do półfinału: GKS Katowice. Re-Plast Unia: Saunders – Bezuška, Zat’ko; Garszyn, Da Costa, Oriechin – Glenn, Luža (2); Sherbatov, McKenzie, Brulé – Swindlehurst, Pretnar (2); Kalan (10), Trandin, Koblar – P. Noworyta, M. Noworyta; S. Kowalówka, Krzemień, Przygodzki. Trener: Kevin Constantine GKS Katowice: Šimboch – Marttinen, Franssila (2); Kuronen, Rohtla, Kubalík – Kruczek, Wajda; Fraszko, Pasiut, Stiepanow – Lamin, Krawczyk; Wanat, Starzyński, Michalski – Zieliński, Andersons; Nahunko, Paszek, Adamus. Trener: Andriej Parfionow. Facebook Twitter Pinterest Print Email

POWIAT. Hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim nie zagrają w półfinale play-off
POWIAT. Hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim nie zagrają w półfinale play-off

Hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim odpadli z ćwierćfinału play-off ostatecznie przegrywając z GKS Katowice. W ostatnim meczu zdecydowały rzuty karne.

Tak zwycięski mecz opisują działacze GKS Katowice na swojej oficjalnej stronie onternetowej:

Na 6. mecz ćwierćfinału play-off GKS Katowice wrócił do Oświęcimia. Prowadzenie w serii 3-2 oznaczało, że katowiczan od awansu do kolejnej rundy dzieliło już tylko jedno zwycięstwo. Nic jednak nie zapowiadało łatwej przeprawy. Trener Andriej Parfionow względem poprzedniego meczu nie dokonał w składzie żadnej zmiany. Pierwsza tercja toczyła się w bardzo dynamicznym tempie i oba zespoły stwarzały sobie dogodne okazje. GieKSa, jak przyzwyczaiła nas w tej serii, dokuczała rywalowi kontratakami. Unia z kolei starała się zbudować zamek i uderzała z dystansu licząc na podbramkowe zamieszanie.

Koniec końców pierwsza tercja bramek nie przyniosła, choć oko w oko z Clarkiem Saundersem stawali Dariusz Wanat oraz Grzegorz Pasiut. Kapitan w jednej z szybkich akcji wjechał w tercję gospodarzy, wymanewrował obronę i miał idealną pozycję do strzału. Saunders dobrze się jednak przesunął i uchronił swoją drużynę przed utratą gola. Wynik 0:0 utrzymywał się do 36. minuty spotkania. Wtedy Patryk Wajda przy wyprowadzeniu krążka popełnił kosztowny błąd, który bez skrupułów wykorzystał Gilbert Brule wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie po akcji jeden na jeden z Jurajem Simbochem.

Przed końcem tercji na ławkę kar zjechał Klemen Pretnar. To otworzyło GKS-owi szansę na doprowadzenie do wyrównania. Goście długo rozgrywali krążek w tercji Unii aż ten po odbiciu od słupka trafił do Andrieja Stiepanowa, który wykorzystał okazję i doprowadził do wyrównania. Wynik 1:1 zapowiadał sporo emocji w trzeciej odsłonie starcia. W 54. minucie dobrą kontrę wyprowadził lewą stroną Bartosz Fraszko. Podawał do ustawionego po drugiej stronie Stiepanowa, lecz w strzale zabrakło precyzji i krążek minimalnie minął słupek oświęcimskiej bramki. Wydawało się, że mecz zakończy Bartosz Fraszko, gdy w 59. minucie wyjechał sam na sam. Przegrał jednak bezpośredni pojedynek z bramkarzem.

To oznaczało drugą z rzędu dogrywkę między zespołami z Katowic i Oświęcimia. Przez 20 minut ekipy wymieniały się ciosami. GKS mógł skończyć kontratakiem dwa na jeden, lecz Saunders świetnie się przesuwał i bronił każdy strzał po zmianie stron. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, a to oznaczało pierwsze w tej serii rzuty karne. W niej 2:1 wygrała GieKSa po trafieniach Stiepanowa i Pasiuta.

Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Katowice 1:2 (0:0, 1:1, 0:0, d. 0:0, k. 1:2)
1:0 – Gilbert Brulé (35:57),
1:1 – Andriej Stiepanow – Grzegorz Pasiut, Bartosz Fraszko (38:48, 5/4)
1:2 – Grzegorz Pasiut – decydujący rzut karny.

Sędziowali: Bartosz Kaczmarek, Krzysztof Kozłowski (główni) – Wojciech Moszczyński, Wiktor Zień (liniowi).
Minuty karne: 14–2.
Strzały: 38–41 (10-8, 11-10, 9-12, 8-11).
Widzów: mecz rozgrywany bez udziału publiczności.
Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 4:2 dla GKS-u Katowice.
Awans do półfinału: GKS Katowice.

Re-Plast Unia: Saunders – Bezuška, Zat’ko; Garszyn, Da Costa, Oriechin – Glenn, Luža (2); Sherbatov, McKenzie, Brulé – Swindlehurst, Pretnar (2); Kalan (10), Trandin, Koblar – P. Noworyta, M. Noworyta; S. Kowalówka, Krzemień, Przygodzki.
Trener: Kevin Constantine

GKS Katowice: Šimboch – Marttinen, Franssila (2); Kuronen, Rohtla, Kubalík – Kruczek, Wajda; Fraszko, Pasiut, Stiepanow – Lamin, Krawczyk; Wanat, Starzyński, Michalski – Zieliński, Andersons; Nahunko, Paszek, Adamus.
Trener: Andriej Parfionow.

Oceń artykuł

3.6/5 (5 ocen)

Komentarze

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.

Udostępnij artykuł

📧 Subskrybuj nasz newsletter

Otrzymuj najnowsze aktualności z Oświęcimia prosto do swojej skrzynki odbiorczej.

📊 Statystyki Portalu

259
Odwiedziny dzisiaj
2,885
Artykułów
4.4/5
Średnia ocena
9
Źródeł

📈 Trend odwiedzin (7 dni)

Sat
Sun
Mon
Tue
Wed
Thu
Fri
Średnio 202 odwiedzin/dzień

Aplikacja Oświęcimskie

Lokalny portal w Twojej kieszeni

Pobierz na iOS