HOKEJ NA LODZIE. Kevin nie będzie sam w oświęcimskim domu
To zupełnie nowa karta w historii oświęcimskiego hokeja. Biało-niebieskich poprowadzi amerykański szkoleniowiec! Po trenerach zza wschodniej, południowej granicy, a także szwedzkiej (Charles Franzen) i słoweńskiej szkole (Nik Zupancić), przyszedł czas na rządy aż zza oceanu. To pierwszy taki przypadek w długiej historii klubu z Oświęcimia. Klubowy zarząd z ulicy Chemików poinformował, że Nika Zupancića zastąpi Kevin Constantine. Wróble długo ćwierkały, że wybór padnie na Tomka Valtonena, fińskiego szkoleniowca polskiego pochodzenia. Były trener Podhala i reprezentacji Polski wylądował ostatecznie w słowackiej Dukli Michalovce. Zazwyczaj z Kevinem witaliśmy się w grudniu podczas bożenarodzeniowych świąt. Teraz niespodziewanie poznamy go wcześniej. Nie będzie on sam w oświęcimskim domu. Bratnią duszę będzie miał z pewnością w bramkarzu zza wielkiej wody, czyli Kanadyjczyku Clarku Saundersie. Żarty jednak na bok, bo Kevin Constantin ma przed sobą poważną robotę do wykonania. Wicemistrzowie Polski znajdują się w dołku i mieli spore problemy z awansem do grona półfinalistów Pucharu Polski. Ostatecznie cel udało się zrealizować i już pod wodzą Amerykanina powalczą o to trofeum. Kevin Constantine przylatuje do Oświęcimia z bardzo mocnymi „papierami”. Siedem lat pracy w najsilniejszej lidze świata NHL nie wymaga nawet komentarza. 61-letni Amerykanin prowadził tak znakomite firmy jak Pittsburgh Penguins, San Jose Sharks i New Jersey Devils. Trzy ostatnie lata spędził w Azji. Tam trenował ekipę Daemyung Killer Whales. Nowy szkoleniowiec ma się pojawić w Oświęcimiu w najbliższy poniedziałek. Tak więc, witamy na oświęcimskim pokładzie i możemy sobie tylko wspólnie życzyć, aby był to przysłowiowy strzał w „dziesiątkę”.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.