Z pieśnią na ustach i sercem na dłoni
Połączyła ich miłość do śpiewania na chwałę Boga. Dziś czują się ze sobą jak w rodzinie, ich gorące serca kruszą lody, a promienny uśmiech rozświetla szare dni. - Zaczęło się ponad cztery lata temu – opowiada Natalia Orlicka, opiekunka i „siła napędowa” scholi...
Treść artykułu dostępna w źródle
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.