OŚWIĘCIM. Po incydencie narodowców trwa dochodzenie pod nadzorem prokuratury
Są reperkusje niedzielnego zgromadzenia narodowców w 74. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz. Wszczęto policyjne dochodzenie pod nadzorem prokuratury, które ma ustalić, czy niektóre wypowiedzi uczestników tego zgromadzenia nie nawoływały do nienawiści, innymi słowy nie wyczerpały znamion przestępstwa z art. 256 KK.W niedzielę odbyły się uroczyści w 74. rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz. Główne obchody z udziałem 50 byłych więźniów tego i innych obozów, poprzedził marsz narodowców na czele z Piotrem Rybakiem.Narodowcy przemaszerowali od oświęcimskiego dworca kolejowego do byłego obozu Auschwitz. Podczas przemówień padły m.in. słowa o "początku walki o polskość w Polsce" i o "żydowskich najeźdźcach".Małgorzata Jurecka, rzeczniczka oświęcimskiej policji potwierdza, że dochodzenie trwa, ale o szczegółach nie chce mówić. Na pytanie, czy do takich incydentów dochodziło w ciągu ostatnich lat, informuje: - Nie. Mamy do czynienia z takim incydentem po raz pierwszy.Oszczędny w słowach jest także zastępca prokuratora rejonowego w Oświęcimiu Mariusz Słomka. Informuje, że trwają przesłuchania, ale jak na razie - nikomu nie postawiono zarzutów. Tymczasem oświęcimski magistrat wydał oświadczenie. W świetle informacji o wydaniu zgody przez Urząd Miasta Oświęcim na przejście ulicami miasta, 27 stycznia 2019 roku, przedstawicieli Ruch Polski Niepodległej informujemy, że miasto zgodnie z Ustawą Prawo o zgromadzeniach sprawdza zgłoszenia pod kątem formalnym. W przypadku tego zgłoszenia prywatnej osoby nie było ustawowych podstaw do wydania odmownej decyzji. Zgłoszone zgromadzenie, którego celem było upamiętnienie rocznicy wyzwolenia byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady dotyczyło wyłącznie przejścia ulicami miasta od dworca PKP, ulicą Wyzwolenia, następnie St. Leszczyńskiej do ul. Jaracza, która znajduje się około 260 metrów od Miejsca Pamięci Auschwitz. Zgromadzenie przebiegło zgodnie z przyjętym zgłoszeniem i zakończyło się około godziny 11.20 na skrzyżowaniu ul. Leszczyńskiej i ul. Jaracza. Miasto wyznaczyło przedstawiciela, który w trakcie zgromadzenia był upoważniony do realizacji uprawnień wynikających z przepisów Ustawy Prawo o zgromadzeniach. W ocenie naszego przedstawiciela oraz przedstawicieli policji nie było podstaw do rozwiązania zgromadzenia. Całe zgromadzenie było rejestrowane przez policję, a następnie przeanalizowane. Część materiału, która budziła jakiekolwiek wątpliwości została przesłana przez policję do prokuratury w celu dalszej analizy. Wydarzenia, które miały miejsce w późniejszym czasie w KL Auschwitz- Birkenau nie miały żadnego związku z przyjętym przez Urząd Miasta Oświęcim zgłoszeniem o zgromadzeniu. Zgodnie z obowiązującym prawem zgromadzenia organizowane na terenie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau muszą uzyskać zgodę Wojewody Małopolskiego. Miasto Oświęcim wyraża stanowczy sprzeciw wobec zachowań, które naruszają powagę Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau. To miejsce musi być otoczone czcią i szacunkiem. Ofiarom byłego niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady KL Auschwitz-Birkenau należy się szacunek i pamięć. Pamiętając o nich powinniśmy wszyscy postępować w duchu poszanowania i szacunku dla drugiego człowieka. I godnego upamiętnienia wszystkich ofiar. Oświęcim, 28 stycznia 2019 r.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.