🌊 Soła: 332 cm NORM ↘️ 1.0 cm

System punktów · oswiecimskie.pl

Komentuj artykuły

+2 pkt za komentarz

Zgłaszaj zdarzenia

+5 pkt za zgłoszenie

Oceniaj treści

+1 pkt za ocenę

Wymieniaj nagrody

Bilety, zniżki i vouchery!

Oświęcimskie 24 Oswiecimskie24.pl

OŚWIĘCIM. "Kiedy wyszłam z wagonu, poczułam zapach, który znałam z Treblinki, zapach palonych ciał"

Podczas 74. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego na terenie byłego obozu Auschwitz-Birkenau spotkało się ponad 50 byłych więźniów Auschwitz. Świadkom tragicznej historii towarzyszyli zaproszeni goście, m.in. Premier RP Matusz Morawiecki, Wicepremier Beata Szydło, przedstawiciele władz państwowych Polski, premier landu Nadrenia Północna-Westfalia Armin Laschet, ambasadorowie i dyplomaci, przedstawiciele duchowieństwa, władz regionalnych, samorządów, pracownicy muzeów i miejsc pamięci. W tym roku obchodzimy 75. rocznicę uruchomienia wewnątrz obozu Auschwitz II-Birkenau bocznicy kolejowej wraz z rampą wyładowczą, która docierała niemal do komór gazowych i krematoriów II i III. Przyjeżdżały tam transporty Żydów skierowanych przez Niemców na natychmiastową śmierć, m.in. z Węgier czy Słowacji. Także na tej bocznicy zatrzymywały się transporty Polaków z powstańczej Warszawy, wysłane do Auschwitz poprzez obóz przejściowy w Pruszkowie. -Każdy, kto wchodzi na teren obozu w Birkenau przechodzi obok wagonu stojącego na rampie. Dla większości jest to po prostu wagon towarowy, którym przywożono więźniów do obozu koncentracyjnego. Dla mnie ten wagon kojarzy się zupełnie inaczej. Ja ten wagon widziałam po raz pierwszy w 1942 r. kiedy jeżdżąc na wakacje do babci przejeżdżałam przez Treblinkę. Tam siedzieli ludzie albo już martwi, albo ci, którzy czekali na śmierć – powiedziała podczas uroczystości była więźniarka Janina Iwańska. -Kiedy wyszłam z wagonu, poczułam zapach, który znałam z Treblinki, zapach palonych ciał. Wiedziałam, że czeka mnie to samo, co tych ludzi w Treblince. Z tym nastawieniem weszłam do tego budynku, gdzie ostrzyżono nas do gołej skóry, po kąpieli dano pasiaki i oznaczono numerem i czerwonym winklem z literą P, co znaczyło, że jesteśmy więźniami politycznymi z Polski. I numer. Ja dostałam numer 85595. Kolumnę dzieci przeprowadzono nas do bloku dziecięcego – wspomniała swoją deportację do Auschwitz w 1944 roku. Podczas dzisiejszego spotkania swój głos zabrał Premier RP Mateusz Morawiecki. -Rok 1989, rok 1939 i rok 2019 to lata okrągłych rocznic. 30 lat temu obywatele polscy odzyskali wolność. Ale 80 lat wcześniej z rozkazu Niemiec hitlerowskich Polacy zamieszkujący II Rzeczpospolitą nie tylko stracili wolność, ale Żydzi polscy zostali skazani na zagładę, a Polacy zostali również skazani na zagładę wyliczoną nawet całkiem dokładnie w Generalplan Ost, że zginie ok. 85 procent. Pozostałe 15 procent miało zostać zamienione na niewolniczą siłę roboczą. Tej zagłady, która wtedy miała miejsce nie zrobili naziści, ale hitlerowskie Niemcy – powiedział Prezes Rady Ministrów. -Państwo Polskie stoi na straży prawdy, która nie może być relatywizowana w żaden sposób. Taką obietnicę pełnej prawdy o tamtych czasach chcę złożyć, bo musimy prawdzie patrzeć prosto w oczy. Po to, aby ta straszna okrutna śmierć więzionych tutaj i w innych niemieckich obozach zagłady... aby oni nie zginęli jeszcze raz – dodał premier Mateusz Morawiecki. Honorowy patronat nad tym wydarzeniem objął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda. Wystąpienie dyrektora Muzeum Auschwitz dr. Piotra M. A. Cywińskiego na obchodach 74. rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz Na początku było słowo. A potem, gdy było już u ludzi, okazało się, że słowo nasze potrafiło także niszczyć. Simone Alizon wspominała: „Nasze słowa nie są waszymi słowami”. Rampa to nie to samo, co peron. Numer to nie to samo, co imię. Segregacja czy selekcja to nie to to samo, co wybór. Barak to nie to samo, co budynek. I dziś słowa mają swoją moc. I także niszczycielską. W Internecie, w dyskusji, na forum, w komentarzach. W mediach, tytułach, podpisach. W zestawieniach pojęć, gdy ukazuje się ludzi biednych, zastraszonych, uciekających… z zarazkami i chorobami. W języku debaty politycznej, w demagogii, w populizmie. W brutalnych zdaniach tych, którzy – mając służyć – chcą przewodzić. Słowa nienawiści zatruwają wyobraźnię i otępiają sumienia. Może dlatego tak wielu milczy wobec zła. Cały niemalże świat milczał wobec zeszłorocznego ludobójstwa w Birmie. Słowa nienawiści tworzą nienawiść. Słowa dehumanizacji odczłowieczają. Słowa gróźb zwiększają zagrożenie. Dlaczego więc nie uczymy o tym w szkołach? Dlaczego więc nasze prawo tworzy na to przyzwolenie? Dlaczego homilie to przemilczają? Dlaczego media używają języka wojny dla opisania pokoju? Już zaczęliśmy za to płacić. W Polsce, w Europie, na świecie. Został jeden rok, jeden rok, do 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Do światowych obchodów, które powinny być świętem zwycięstwa! Tymczasem boimy się, jak wiele zniszczenia można jeszcze dokonać słowami. Inny więzień Raphaël Esrail napisał: „Obóz nie jest wspomnieniem. Dla większości z nas, jego świat jest wszechobecny w naszej codzienności.” Nie znam straszniejszego ostrzeżenia. Ostrzeżenia przed naszymi własnymi słowami. (Źródło: auschwitz.org)

OŚWIĘCIM. "Kiedy wyszłam z wagonu, poczułam zapach, który znałam z Treblinki, zapach palonych ciał"
OŚWIĘCIM. "Kiedy wyszłam z wagonu, poczułam zapach, który znałam z Treblinki, zapach palonych ciał"
Podczas 74. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego na terenie byłego obozu Auschwitz-Birkenau spotkało się ponad 50 byłych więźniów Auschwitz. Świadkom tragicznej historii towarzyszyli zaproszeni goście, m.in. Premier RP Matusz Morawiecki, Wicepremier Beata Szydło, przedstawiciele władz państwowych Polski, premier landu Nadrenia Północna-Westfalia Armin Laschet, ambasadorowie i dyplomaci, przedstawiciele duchowieństwa, władz regionalnych, samorządów, pracownicy muzeów i miejsc pamięci. W tym roku obchodzimy 75. rocznicę uruchomienia wewnątrz obozu Auschwitz II-Birkenau bocznicy kolejowej wraz z rampą wyładowczą, która docierała niemal do komór gazowych i krematoriów II i III. Przyjeżdżały tam transporty Żydów skierowanych przez Niemców na natychmiastową śmierć, m.in. z Węgier czy Słowacji. Także na tej bocznicy zatrzymywały się transporty Polaków z powstańczej Warszawy, wysłane do Auschwitz poprzez obóz przejściowy w Pruszkowie. -Każdy, kto wchodzi na teren obozu w Birkenau przechodzi obok wagonu stojącego na rampie. Dla większości jest to po prostu wagon towarowy, którym przywożono więźniów do obozu koncentracyjnego. Dla mnie ten wagon kojarzy się zupełnie inaczej. Ja ten wagon widziałam po raz pierwszy w 1942 r. kiedy jeżdżąc na wakacje do babci przejeżdżałam przez Treblinkę. Tam siedzieli ludzie albo już martwi, albo ci, którzy czekali na śmierć – powiedziała podczas uroczystości była więźniarka Janina Iwańska. -Kiedy wyszłam z wagonu, poczułam zapach, który znałam z Treblinki, zapach palonych ciał. Wiedziałam, że czeka mnie to samo, co tych ludzi w Treblince. Z tym nastawieniem weszłam do tego budynku, gdzie ostrzyżono nas do gołej skóry, po kąpieli dano pasiaki i oznaczono numerem i czerwonym winklem z literą P, co znaczyło, że jesteśmy więźniami politycznymi z Polski. I numer. Ja dostałam numer 85595. Kolumnę dzieci przeprowadzono nas do bloku dziecięcego – wspomniała swoją deportację do Auschwitz w 1944 roku. Podczas dzisiejszego spotkania swój głos zabrał Premier RP Mateusz Morawiecki. -Rok 1989, rok 1939 i rok 2019 to lata okrągłych rocznic. 30 lat temu obywatele polscy odzyskali wolność. Ale 80 lat wcześniej z rozkazu Niemiec hitlerowskich Polacy zamieszkujący II Rzeczpospolitą nie tylko stracili wolność, ale Żydzi polscy zostali skazani na zagładę, a Polacy zostali również skazani na zagładę wyliczoną nawet całkiem dokładnie w Generalplan Ost, że zginie ok. 85 procent. Pozostałe 15 procent miało zostać zamienione na niewolniczą siłę roboczą. Tej zagłady, która wtedy miała miejsce nie zrobili naziści, ale hitlerowskie Niemcy – powiedział Prezes Rady Ministrów. -Państwo Polskie stoi na straży prawdy, która nie może być relatywizowana w żaden sposób. Taką obietnicę pełnej prawdy o tamtych czasach chcę złożyć, bo musimy prawdzie patrzeć prosto w oczy. Po to, aby ta straszna okrutna śmierć więzionych tutaj i w innych niemieckich obozach zagłady... aby oni nie zginęli jeszcze raz – dodał premier Mateusz Morawiecki. Honorowy patronat nad tym wydarzeniem objął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda. Wystąpienie dyrektora Muzeum Auschwitz dr. Piotra M. A. Cywińskiego na obchodach 74. rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz Na początku było słowo. A potem, gdy było już u ludzi, okazało się, że słowo nasze potrafiło także niszczyć. Simone Alizon wspominała: „Nasze słowa nie są waszymi słowami”. Rampa to nie to samo, co peron. Numer to nie to samo, co imię. Segregacja czy selekcja to nie to to samo, co wybór. Barak to nie to samo, co budynek. I dziś słowa mają swoją moc. I także niszczycielską. W Internecie, w dyskusji, na forum, w komentarzach. W mediach, tytułach, podpisach. W zestawieniach pojęć, gdy ukazuje się ludzi biednych, zastraszonych, uciekających… z zarazkami i chorobami. W języku debaty politycznej, w demagogii, w populizmie. W brutalnych zdaniach tych, którzy – mając służyć – chcą przewodzić. Słowa nienawiści zatruwają wyobraźnię i otępiają sumienia. Może dlatego tak wielu milczy wobec zła. Cały niemalże świat milczał wobec zeszłorocznego ludobójstwa w Birmie. Słowa nienawiści tworzą nienawiść. Słowa dehumanizacji odczłowieczają. Słowa gróźb zwiększają zagrożenie. Dlaczego więc nie uczymy o tym w szkołach? Dlaczego więc nasze prawo tworzy na to przyzwolenie? Dlaczego homilie to przemilczają? Dlaczego media używają języka wojny dla opisania pokoju? Już zaczęliśmy za to płacić. W Polsce, w Europie, na świecie. Został jeden rok, jeden rok, do 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Do światowych obchodów, które powinny być świętem zwycięstwa! Tymczasem boimy się, jak wiele zniszczenia można jeszcze dokonać słowami. Inny więzień Raphaël Esrail napisał: „Obóz nie jest wspomnieniem. Dla większości z nas, jego świat jest wszechobecny w naszej codzienności.” Nie znam straszniejszego ostrzeżenia. Ostrzeżenia przed naszymi własnymi słowami. (Źródło: auschwitz.org)

Oceń artykuł

0.0/5

Komentarze

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.

Udostępnij artykuł

📧 Subskrybuj nasz newsletter

Otrzymuj najnowsze aktualności z Oświęcimia prosto do swojej skrzynki odbiorczej.

📊 Statystyki Portalu

275
Odwiedziny dzisiaj
3,071
Artykułów
4.8/5
Średnia ocena
9
Źródeł

📈 Trend odwiedzin (7 dni)

Sat
Sun
Mon
Tue
Wed
Thu
Fri
Średnio 173 odwiedzin/dzień

Aplikacja Oświęcimskie

Lokalny portal w Twojej kieszeni

Pobierz na iOS