GORZÓW. Nie miało znaczenia, że był po służbie
Sierż. szt. Paweł Etmański z Komisariatu Policji w Chełmku w czasie wolnym od służby błyskawicznie podjął działania związane z ratowaniem poszkodowanego 20-latka.W sobotę wieczorem policjant jadąc swoim samochodem ulicą Oświęcimską w Gorzowie zauważył stojącego na środku fiata pandę. Spod maski pojazdu wydobywał się gesty dym.Policjant natychmiast zjechał na pobocze, wystawił trójkąt ostrzegawczy, powiadomił służby ratunkowe, a następnie przystąpił do ewakuacji młodego mężczyzny znajdującego się w środku fiata. W tym momencie na miejscu zdarzenia zatrzymał się również mieszkaniec Zatora, który włączył się w udzielanie pomocy. - Drzwi uszkodzonego auta były zamknięte od wewnątrz, więc aby wydostać nieprzytomnego z wnętrza, zbita została szyba. Po otwarciu drzwi policjant i mieszkaniec Zatora wynieśli kierowcę z pojazdu. Chwilę później mężczyzna, którym okazał się 20-letni mieszkaniec powiatu chrzanowskiego, odzyskał przytomność - relacjonuje asp. szt. Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.Mężczyzna nie pamiętał co się stało. Został przekazany pod opiekę ratowników medycznych, którzy stwierdzili, że 20-latek nie odniósł poważniejszych obrażeń ciała.W trakcie prowadzonych czynności policjanci ustalili, że młody kierowca w czasie intensywnych opadów śniegu nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, w wyniku czego wpadł w poślizg, zjechał z jezdni, a następnie uderzył w drzewo, po czym ponownie przemieścił się na jezdnię.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.