HISTORIA. Jerzy Adam Brandhuber. Malował, pisał i tworzył Muzeum Auschwitz-Birkenau
Wizualnym symbolem rocznicy wyzwolenia Auschwitz będzie obraz byłego więźnia tego obozu Jerzego Adama Brandhubera „Przybycie transportu na rampę”. Kim był pan Jerzy? Z naszym miastem wiążą Go nie tylko traumatyczne wspomnienia. W Oświęcimiu zamieszkał w 1947 roku i przebywał w nim aż do śmierci w dniu 19 czerwca 1981 roku. Spoczął na cmentarzu komunalnym. Artysta malarz członek Związku Polskich Artystów Plastyków w Bielsku-Białej, odznaczony m.in. dwukrotnie Krzyżem Walecznych, Odznaką Orlęta i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Urodził się 23 października 1897 roku w Krakowie. W tym mieście rozpoczął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim – geologia i matematyka, które musiał przerwać z powodu wcielenia w szeregi armii austriackiej, a następnie, po odzyskaniu niepodległości, powołania do służby w Wojsku Polskim. Po jej zakończeniu studiował na Wydziale Malarstwa i Rzeźby w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W latach 1925-1939 pracował jako nauczyciel rysunku i geometrii wykreślnej w Gimnazjum im. Króla Stanisława Leszczyńskiego w Jaśle. W okresie tym dużo rysował i malował, wystawiając swoje prace w Krakowie oraz we Lwowie. Najbardziej tragiczny okres Jego życia przypadł na lata okupacji hitlerowskiej, które przyniosły mu aresztowanie w Jaśle i pobyt w tamtejszym więzieniu od września do grudnia 1942 roku, a następnie przeniesienie do więzienia w Tarnowie i deportowanie w dniu 14 stycznia do KL Auschwitz. Powodem aresztowania i osadzenia artysty w obozie była przynależność do ZWZ/AK i udzielenie pomocy Żydom. W październiku 1944 roku przeniesiono go do KL Sachsenhausen, z którego uwolniony został 3 maja 1945 roku – przez wojska amerykańskie – na trasie ewakuacji tego obozu w okolicach Schwerina. Po wyzwoleniu przebywał krótki czas w Lubece, gdzie miał pierwszą powojenną wystawę swoich prac. Były to rysunku i szkice zabytków Lubeki., która urzekła go swoją architekturą. Po wojnie powrócił do Krakowa w 1946 roku i rozpoczął pracę nad cyklem grafiki „Oświęcim-Brzezinka, którą kontynuował w następnych latach, pracując jako kustosz w utworzonym w 1947 roku Muzeum oświęcimskim aż do przejścia na emeryturę. Reżyser Jerzy Ziarnik poświęcił mu w 1968 roku film dokumentalny „W zaklętym kręgu”. Jego prace o tematyce obozowej były eksponowane w różnych miastach Polski, a także za granicą, m. in. w Czechosłowacji, Holandii, Szwecji, RFN, Japonii i Izraelu. Obok tematyki nawiązującej do tragicznych przeżyć z lat wojny, malował martwe natury, kwiaty i portrety ludzi z najbliższego otoczenia. Przez wiele lat utrwalał także piórem pamięć o tragicznych wydarzeniach, pracując jako kierownik Działu Naukowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, zajmującego się badaniami historycznymi.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.