OŚWIĘCIM. Poruszająca wystawa. Uwaga, są drastyczne zdjęcia!
Do 22 listopada na deptaku przy kościele pw. św. Maksymiliana można oglądać wstrząsającą wystawę opisującą ludobójstwo dokonane na Wołyniu w 1943 r. na ludności polskiej przez ukraińskich nacjonalistów. Do obejrzenia ekspozycji zaprasza Stowarzyszenie Opozycji Niepodległościowej i Represjonowanych 1956 - 1989 w Oświęcimiu. Wystawa pt. „Wołyń 1943 - Wołają z grobów, których nie ma” składa się z 22 plansz. Część wstępna, plansze 2-5, prezentuje Kresy Wschodnie w aspekcie terytorialnym, wielonarodowym i wielokulturowym. Plansze 6-9 wprowadzają odbiorcę w odpowiedni kontekst historyczny, omawiają sytuację ludności kresowej podczas okupacji, a także założenia narodowościowej polityki ukraińskiej oraz planowane działania OUN i UPA wobec ludności polskiej. Punkt kulminacyjny wydarzeń, tj. dokonanie masowych mordów na Polakach mieszkających na Wołyniu prezentują plansze 10-13. Z kolei plansze 13-18 eksponują dalszy przebieg wydarzeń na Wołyniu latem 1943 r., a także na terenach Małopolski Wschodniej. Na planszach 19-22 podsumowano wydarzenia na Kresach Południowo-Wschodnich w roku 1943. Na uwagę zasługuje plansza 20, która opisuje działania ukraińskich Sprawiedliwych. Ekspozycja zawiera spisy miejscowości, w których doszło do ludobójstwa. Uwaga, wystawa zawiera także drastyczne fotografie, ale te dostępne są w części wewnętrznej prostopadłościanów, którą można oglądać przez wizjery umieszczone na wysokości oczu dorosłego człowieka. Organizatorzy wystawy to: Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Szczecinie, Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”, Towarzystwo Miłośników Wołynia i Polesia. Autorami ekspozycji są: Agnieszka Gorczyca, Michał Ruczyński, Ewa Siemaszko i dr Marcin Stefaniak. Koordynatorem wspomnianej wystawy z ramienia Stowarzyszenia Opozycji Niepodległościowej i Represjonowanych 1956 - 1989 w Oświęcimiu oraz na Śląsk i Małopolskę jest były działacz opozycji niepodległościowej Stanisław Brzeźniak. - Ani władze Urzędu Miasta, ani Starostwa Powiatowego w Oświęcimiu nie wyraziły zainteresowania tą wystawą tym samym nie partycypują w kosztach transportu i montażu. Jedyną przychylną nam instytucją oraz osobą jest proboszcz parafii, który wyraził zgodę na umieszczenie tej wystawy. Koszty wystawy pokrywa IPN oraz członkowie Stowarzyszenia ze składek członkowskich ze swoich skromnych emerytur - podkreślił Janusz Januszewski, przewodniczący Stowarzyszenia Opozycji Niepodległościowej i Represjonowanych 1956 - 1989 w Oświęcimiu. Wcześniej wystawa była prezentowana m.in. na zatorskim rynku.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.