PODOLSZE. Nie zdążyli z usypaniem kopca na 100. rocznicę odzyskania niepodległości
Dwa lata temu krakowska fundacja „Wiedza” ogłosiła, że na 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości chce usypać kopiec w Podolszu (TUTAJ). Do pomysłu entuzjastycznie odniósł się zatorski samorząd. Z ambitnych planów póki co nic nie wyszło. Dlaczego? 23 kwietnia 2016 r. burmistrz Zatora Mariusz Makuch i Joanna Podsiadło, szefowa fundacji „Wiedza” z Krakowa złożyli podpisy pod listem intencyjnym w sprawie usypania w Podolszu Kopca Niepodległości (TUTAJ). Kopiec miał być gotowy na 11 listopada 2018 r. Miał mieć wysokość czterokondygnacyjnego budynku i zostać usypany z ziemi pochodzącej z różnych pól bitewnych. Na lokalizację kopca wybrano rejon przy zbiorniku Ślepowron, na terenie objętym programem Natura 2000. Zgodę na jego powstanie musi wydać Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie. I tu zaczęły się przysłowiowe schody. Potrzebne były dodatkowe uzgodnienia, które wydłużyły procedurę. W efekcie budowa kopca opóźni się. Wciąż nie ma decyzji środowiskowej, bez której nie można uzyskać pozwolenia na budowę. A bez niej nie ruszy zbiórka środków na ten ambitny cel. Fundacja deklaruje, że kopiec powstanie, choć najwcześniej w przyszłym roku. Początkowo szacowano, że jego budowa pochłonie 400 tys. zł, teraz mówi się o kwocie sięgającej miliona złotych. Fundacja zamierza przeprowadzić zbiórkę publiczną na realizację inwestycji. Każdy, kto przeznaczy na ten cel 2,5 tys. zł będzie mógł liczyć na okolicznościową tabliczkę ze swoim imieniem i nazwiskiem przy kopcu. W gminie Zator stoi już jeden kopiec. W 1910 roku z okazji 500-lecia zwycięstwa wojsk polskich nad Krzyżakami pod Grunwaldem w ciągu dwóch lat okoliczna ludność usypała w Palczowicach kopiec „Grunwald”. Podczas II wojny światowej niemieccy okupanci zrównali go z ziemią. Społeczność gm. Zator odbudowała go w 1966 roku, na 1000-lecie chrztu Polski.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.