HOKEJ NA LODZIE. Znowu (niestety) rozczarowanie
Fiński zaciąg, nowa energia i wielka ochota na marsz w górę tabeli. Oświęcimskie plany wzięły niestety w łeb. Dwa ważne mecze oświęcimianie przegrali. Najpierw minimalnie ulegli na własnym lodzie JKH GKS Jastrzębie 0:1, by później przegrać pod Wawelem z Comarch Cracovią 3:5. Personalne zestawienie jakim dysponują biało-niebiescy bynajmniej nie jest słabsze od zespołów z Jastrzębia i Krakowa. W obu meczach Unii brakowało przede wszystkim szczęścia i skuteczności. W mieście nad Sołą wszyscy wierzą, że zespół wreszcie "odpali". W Krakowie oświęcimianie prowadzili już 3:1 i wydawało się, że przejmują całkowitą kontrolę nad meczem. Tymczasem proste błędy zadecydowały o tym, że krakowianie "wrócili do meczu". Trzy ciosy na początku trzeciej tercji rozstrzygnęły losy pojedynku na korzyść podopiecznych Rudolfa Rohacka. Unia zajmuje dopiero ósme miejsce w ligowej tabeli. Podopieczni Jirziego Sejby w trzynastu grach zgromadzili tylko trzynaście punktów. Najwyższa pora zacząć regularnie wygrywać. Najbliższa okazja już w najbliższy piątek. Biało-niebiescy zagrają na własnym lodzie z nowotarskimi "Szarotkami". Górale zajmują trzecie miejsce na ligowym podium. Podhale ustępuje tylko zespołom ze Śląska - Tauronowi GKS Katowice i GKS Tychy. W pierwszym meczu pod Tatrami nowotarżanie pokonali Unię 1:0 po serii rzutów karnych.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.