GMINA OŚWIĘCIM. Wójt gani radnych w płatnym artykule - AKTUALIZACJA
Wracamy do sprawy tekstu promocyjnego, który ukazał się w piątkowym dodatku do "Gazety Krakowskiej". Przypomnijmy, że w płatnym materiale wójt Gminy Oświęcim Albert Bartosz zganił radnych za to, że wycofali z porządku obrad ostatniej sesji Rady Gminy projekt uchwały o sprzedaży pałacu w Porębie Wielkiej wraz z kilkuhektarowym parkiem. Włodarz zarzucił radnym, że blokując decyzję w sprawie sprzedaży pałacu, chcą mu utrudnić realizację inwestycji zapisanych w budżecie. Wójt chce go jak najszybciej sprzedać, bo wkrótce z pałacu do nowo wybudowanego obiektu przeprowadzi się szkoła podstawowa. Liczy, że na sprzedaży obiektu Gmina zarobi co najmniej 1,6 mln zł, czyli tyle, ile wydała kilka lat temu na zakup zrujnowanego pałacu z rąk spadkobierców. Radnym nie podoba się pospieszne działanie włodarza w kwestii sprzedaży zabytku. Płatny artykuł pt. "Rada ma czas..." , który został opublikowany w "Tygodniku Małopolskim Nad Sołą i Skawą", piątkowym dodatku "Gazety Krakowskiej" zbulwersował większość z nich. (Pełny tekst: http://www.oswiecimskie24.pl/aktualnosci/gmina-oswiecim-wojt-wykupil-reklame-w-krakowskiej-by-dowiesc-swych-racji ) - Mam nadzieję, że w kwestii tego skandalicznego i bezprecedensowego w historii Gminy Oświęcim materiału i powodach takiego, a nie innego głosowania, powstanie niedługo wspólna odpowiedź. Jeśli nie wszystkich, to większej grupy radnych. Ze swojej strony mogę tylko postawić pytanie, czy materiał był opłacony z prywatnych pieniędzy WP Wójta, czy z pieniędzy budżetu gminy? - pyta radny Paweł Jezierski. - Jeśli z budżetu Gminy, jako wydatek na promocję Gminy, to chciałbym wiedzieć w jaki sposób żale Wójta, że Rada nie jest maszynką do głosowania, jak sobie WP zażyczy, promują naszą gminę?To kolejny przykład mylenia budżetu gminy z własnym kontem i robienie folwarku z gminy. Mieliśmy już banery służące do promocji swojego nazwiska i będące przedwczesnym startem kampanii wyborczej. Było używanie do celów prywatnych samochodu wynajętego za publiczne pieniądze, w czasie, kiedy (słynny z różnych historii Jeep) był w naprawie. Prośby (niebędące poleceniem służbowym) o sprzątanie prywatnego samochodu przez pracownice Urzędu Gminy i kwestia zatrudniania żony. Mam nadzieję, że przynajmniej w kwestii wydatków z budżetu Gminy na sprawy prywatne nastąpi refleksja i jeśli tak było, przelew środków z konta prywatnego na konto budżetu gminy. - Zdaję sobie sprawę z tego, że po przeniesieniu szkoły do nowej siedziby należy jak najszybciej zagospodarować stary budynek tak, aby nie podzielił losu Grottgerówki. Chodzi tu jednak o teren w centrum Poręby, w skład którego wchodzi nie tylko zabytkowy pałac, ale także około 5 ha gruntu. Dlatego nie chcę tej decyzji podejmować pochopnie i chciałam poznać zdanie członków Rady Soleckiej a jeżeli trzeba to również zebrania wiejskiego. Dla nas nie jest obojętne kto i w jakim celu to kupi - podkreśla Bernardyna Bryzek, radna z Poręby Wielkiej. - Nie wiadomo, kto jest autorem tego artykułu, bo jest on podpisany "Urząd Gminy Oświęcim". Zastanawiam się w jakim celu Urząd Gminy Oświęcim wydaje pieniądze na zamieszczenie artykułu sponsorowanego w "GK" mając swoją gazetę, która z założenia ma trafiać do każdego domu w Gminie Oswięcim. Zamierzam w tej sprawie złożyć zapytanie - dodaje Bryzek. - Kto bogatemu zabroni za pieniądze podatnika pisać artykuły mijające się z realiami - mówi radny Jacek Mydlarz. - Lepiej byłoby, gdyby wójt przeznaczył tę kasę na nagrody dla dzieci i innych uczestników biegu sołeckiego w Zaborzu. Większy byłby z tego pożytek i podatnik byłby zadowolony. Przewodniczący Rady Gminy Oświęcim Piotr Śreniawski powiedział nam, że rada prawdopodobnie przedstawi w tej sprawie swoje stanowisko. Wciąż czekamy na odpowiedź Urzędu Gminy Oświęcim, ile kosztował wspomniany tekst promocyjny.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.