OŚWIĘCIM. Dzieciaki na rowerach, kierowcy w opałach
Bez opieki dorosłych w ogóle nie powinni wyjechać na ulicę. Tyle teoria. W tym tygodniu w Oświęcimiu doszło do dwóch niebezpiecznych zdarzeń drogowych z udziałem kilkuletnich (!) rowerzystów. Do pierwszego doszło 23 maja, kwadrans po godz. 20, na ulicy Słowackiego. Siedmioletni rowerzysta wjechał na przejście dla pieszych bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód marki Fiat Stilo, którym kierował 35-letni mieszkaniec Przeciszowa. - Kierowca, widząc wjeżdżające na przejście dziecko błyskawicznie zjechał na przeciwległy pas, gdzie maluch z impetem uderzył w jego pojazd, po czym się wywrócił. W wyniku zdarzenia chłopiec doznał jedynie niegroźnych stłuczeń - relacjonuje asp. szt. Małgorzata Jurecka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu. Policjanci przekazali małoletniego pod opiekę matki, która w czasie zdarzenia przebywała w domu i nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego tak małe dziecko samo wyjechało na ulicę rowerem. Do poważniejszego w skutkach zdarzenia doszło w czwartek o godzinie 18:55 na osiedlu Pileckiego. - 24-letnia mieszkanka Oświęcimia kierując samochodem marki Fiat Punto, skręcając w lewo zderzyła się z 8-letnią rowerzystką, która jechała lewą stroną ulicy. W wyniku zderzenia małoletnia doznała urazu miednicy oraz ogólnych potłuczeń i została przewieziona na leczenie do szpitala. W tym przypadku również dziecko dysponujące rowerem na ulicy, pozostawało bez opieki osoby dorosłej - informuje policjantka. Policjanci apelują do rodziców o zapewnienie dzieciom odpowiedniej opieki, a także uświadomienie im, że na ulicę mogą wjechać tylko po ukończeniu 10. roku życia i po zdaniu egzaminu na kartę rowerową.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.