HOKEJ NA LODZIE. Unia jedzie nad polskie morze po trzy punkty
Jakub Makovsky nie będzie zawodnikiem oświęcimskiej Unii. Czeski obrońca jak szybko pojawił się w grodzie nad Sołą, tak samo szybko wyjechał. 26-letni zawodnik po treningu z biało-niebieskimi, spakował się i wrócił do domu. Tymczasem już jutro podopiecznych Jirziego Sejby czeka odległa podróż nad polskie morze. Cel wizyty w Gdańsku jest jasny. Do Oświęcimia trzeba wrócić z kompletem punktów. Po niezwykle emocjonującym finale Pucharu Polski w którym tyski GKS po dogrywce pokonał Comarch Cracovię, polscy hokeiści wracają do obowiązków ligowych. Rozpoczyna się prawdziwy maraton, bo rozgrywki mocno przyspieszą. Dla Unii i innych zespołów do decydujący etap przed fazą play-off. Biało-niebiescy mierzą w szóste miejsce. Taki jest cel postawiony przed zespołem Jirziego Sejby. Stawka pojedynku jest niebagatelna, co wynika z sytuacji w tabeli. W starciu w ramach pierwszej rundy prowadzeni jeszcze przez Josefa Dobosza unici wygrali nad polskim morzem po dogrywce 3:2. Dwa gole dla gości strzelił wówczas Radim Haas, a jednego dorzucił Adrian Kowalówka. Dwa dni po wizycie w Gdańsku, Unia zagra na własnym lodzie z broniącą mistrzowskiego tytułu Comarch Cracovią. Ekipa Jirziego Sejby będzie starała się sprawić niespodziankę. Nie będzie to łatwe, zwłaszcza po męczącej podróży z drugiego końca Polski. Poprzednia wizyta "Pasów" w Oświęcimiu przyniosła zwycięstwo podopiecznych Rudolfa Rohacka 3:7. Gole dla Unii w tym meczu strzelali Wojciech Wojtarowicz, Jakub Saur i Adam Rufer. Po meczach z Automatyką (piątek) i Cracovią (niedziela), już we wtorek oświęcimianie zmierzą się na "Jastorze" z JKH GKS Jastrzębie. Ten zespół w tym sezonie zaskakuje zdecydowanie in plus. Jastrzębianie dzielnie gonią w tabeli prowadzący duet z Tychów i Krakowa, choć dysponują dużo słabszym składem. W pierwszym meczu wygrali z Unią 4:2, a na listę strzelców po stronie gości wpisali się Wojciech Wojtarowicz i Sebastian Kowalówka. Po raz zatem na rewanż...
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.