HOKEJ. Ekscentryk ...nie zawiódł oczekiwań. Lukas Riha nie jest zawodnikiem Unii!
Taką decyzję dziś podjął klubowy zarząd! A miał być magnesem przyciągającym na trybuny. Wszak podczas pierwszego pobytu w Oświęcimiu dał się poznać jako prawdziwy ekscentryk i świetny hokeista. W pierwszym przypadku Lukas Riha, opuścił Unię w dość dziwnych okolicznościach. Po ostatnim meczu "małego finału" z JKH GKS Jastrzębie w jego organizmie wykryto amfetaminę. Teraz znowu wywinął numer. Zagrał w dwóch meczach i... wraca do domu. To prawdziwa bomba informacyjna. Taką decyzję podjął klubowy zarząd. 38-letni czeski napastnik nie zagrał na inaugurację z Jastrzębiem, bo do hokejowej centrali nie dotarły odpowiednie certyfikaty. Po raz pierwszy wystąpił w spotkaniu z Katowicami. Był to jego pierwszy występ po powrocie, a już drugi w Gdańsku okazał się ostatnim. Riha miał asystę drugiego stopnia przy pierwszym trafieniu Adriana Kowalówki. W spotkaniu ze Stoczniowcem "złapał" aż 14 minut kar (w tym 10 za niesportowe zachowanie) i "dwójkę" w samej końcówce, kiedy ważyły się losy pojedynku. Swego czasu (2010-11 i 2011-12) tworzył kapitalny duet z Robertem Krajcim. Ileż to goli padło po uderzeniach Krajciego, któremu drogę do bramki otwierał Riha. Krajci pełnił rolę prawdziwego kilera, a Riha asystował. Miał "oczy dookoła głowy". Mając takich zawodników w składzie Unia dwukrotnie sięgnęła po brązowe medale mistrzostw Polski.
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.