Jolanta Rafacz jest pewna tego, co zeznała: nie było sygnałów
W TVP usłyszała, że jest niewiarygodnym świadkiem, bo w chwili wypadku premier Beaty Szydło była w biurze. A ona właśnie tam lepiej słyszy odgłosy ulicy.
Treść artykułu dostępna w źródle
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.