Agencja Komunalna w Brzeszczach to spółka której właścicielem całości udziałów jest Gmina Brzeszcze. Jednostka zajmuje się odprowadzaniem i oczyszczaniem ścieków, zbieraniem odpadów innych niż niebezpieczne, oraz działalnością usługową, związaną z zagospodarowaniem terenów zielonych. Z informacji przekazanych przez Urząd Gminy w Brzeszczach wynika, iż spółka zatrudnia w sumie 48 osób. Stanowiska robotnicze (fizyczne) obsadzone są przez 34 osoby, zaś nierobotnicze, „umysłowe” to pozostałe 14 osób. Jeśli chodzi o zarobki pracowników , te kształtują się na całkiem przyzwoitym poziomie. Dla przykładu uśredniona pensja kierowcy pojazdu specjalnego - śmieciarki wynosi około 3900zł brutto. To jednak nic, w porównaniu z finansowymi osiągami samego prezesa Pana Mirosława Gibasa, który w zarządzie Agencji Komunalnej zasiada już 15 lat. Jego średnie wynagrodzenie, wyliczone na podstawie ogólnodostępnego oświadczenia majątkowego wynosi 17 679,50 zł na miesiąc. W całym 2015 roku, prezes z tytułu zajmowanego przez siebie stanowiska osiągnął dochód w wysokości 212 158,50 zł . Robi wrażenie? By w pełni zobrazować finansowe kuriozum, szybki przykład "zza miedzy". Prezes Zakładu Usług Komunalnych w Oświęcimiu; znacznie większej firmy, zatrudniającej na stałe ponad osiemdziesięciu pracowników więcej, miesięcznie zarabia niecałe 11 tys. zł. O sposobie prowadzenia Agencji Komunalnej, wysokości zarobków pracowników, a także kwalifikacjach zawodowych „sternika” Agencji chcieliśmy porozmawiać z samym bohaterem, Panem Gibasem, jednak ten - mówiąc delikatnie - do rozmowy się nie kwapił. Głuchy na wszelkie pytania, uśmiechem na ustach pożegnał nas obietnicą, iż "być może w przyszłym roku porozmawiamy...". Po próbie kontaktu, w formie pisemnej odesłano nas do opublikowanych dokumentów, zaświadczeń i oświadczeń majątkowych. Próżno jednak było szukać takich, w których moglibyśmy odnaleźć odpowiedzi na nurtujące nas kwestie. Panią Burmistrz Brzeszcz Cecylię Ślusarczyk zapytamy już w najbliższym czasie, czy nie czuje się urażona tym, że prezes jednej z podległych jej jednostek organizacyjnych zarabia więcej od samej Burmistrz. Przerost biurokracji, mnożone etaty, niezrozumiałe pensje i owiana tajemnicą postać prezesa. Agencja Komunalna to prawdziwa perełka na mapie gminnych jednostek. Z pewnością bliżej przyjrzymy się działalności Spółki. Włodarzom miasta tymczasem podpowiadamy - jeśli szukacie oszczędności może wystarczy poszukać ich na "wysypisku" ? Web SoftPodziel się