Dokładnie 26 spotkań i 701 dni trwała mistrzowska passa meczu bez porażki jawiszowickiego LKS-u. Dopiero Zagórzanka Zagórze, w trzeciej kolejce oświęcimskiej 'Okręgówki' znalazła sposób na klub z Gminy Brzeszcze, nie pozwalając mu zdobyć nawet punktu... "Do meczu byliśmy dobrze przygotowani, jednak mieliśmy świadomość, że gramy z doświadczoną drużyną, która już od dłuższego czasu z powodzeniem gra w lidze okręgowej" - przyznał tuż po meczu trener ekipy z Jawiszowic, Jarosław Płonka. Jak przyznaje szkoleniowiec LKS-u przegrana mocno skrzywdziła jego zawodników, bowiem przeciwnik na boisku wcale nie przeważał... "Już na samym początku mieliśmy dwie dogodne sytuacje, które powinny ustawić mecz na naszą korzyść. Zabrakło nam szczęścia. Przeciwnik nie stworzył żadnej klarownej sytuacji, a my pierwsi wyszliśmy na prowadzenie. Nie potrafiliśmy utrzymać przewagi, rywal z pełną determinacją wykorzystał nasze indywidualne dwa błędy. Zderzenie z cofniętym do tyłu rywalem było jedynie biciem głową w mur. Nawet rzutu karnego nie udało się wykorzystać" - relacjonuje trener. Trener Płonka nie ukrywa żalu po utracie ligowych punktów. Wszak jego piłkarze przyzwyczaili już kibiców do braku porażek. "Boli kiedy wiesz, że byłeś piłkarsko lepszy, a mimo to przegrywasz. Co gorsza na własnym boisku, które powinno być twierdzą nie do zdobycia. Tak przecież było przez 701 dni! Mam nadzieję, że ta porażka wywoła w nas jeszcze większą piłkarską złość i determinację, która przyniesie nam kolejne zwycięstwa" kończy.
LKS Jawiszowice – Zagórzanka Zagórze 1:2 (1:2)
Wesecki 16' - Biesek 30', Psioda 37'.
Jawiszowice : Tlałka – Bidziński, Kabara, Tworek, Kowalski (46 Karpiel) – Wójcik (46 Janik), Herman, Adamczyk, K. Wesecki (61 Brańka), Szymonik (61 Bartula) – Korczyk.
Zagórzanka : Madeja – Zdun (68 Woźniak), Prażmowski, Bujakiewicz, Pieczka – Sabuda, Cichoń (60 Boś), Krawczyk, Rejdych (61 Kikla) – Biesek (80 Glistak), Psioda. Web SoftPodziel się