Ze sporą ilością nerwów i niepotrzebnej boiskowej agresji musieli się zmierzyć podopieczni Jarosława Płonki w starciu z gorzowskim LKS. Przeciwnik miał świadomość, iż stawka jest znacznie większa niż tradycyjne trzy punkty, a w tym pojedynkiem ostatecznie rozstrzygnie się kwestia awansu z A-klasy. Gospodarze na szczęście nie dali się zdominować i na murawie zrobili swoje – zwyciężyli. Choć większość meczu odbywała się na połowie bronionej przez Gorzów, obrońcy Jawiszowic nawet nie minutę nie mogli spuszczać z oczu rywali. Ci – choć niezbyt efektywnie – starali się przedzierać przez linie defensywne jawiszowickiego składu. W dobrej dyspozycji zaprezentował się waleczny Kowalski. Świetnie grą zarządzał doświadczony Bartula. Na czubie, tradycyjnie szyki przeciwnikom przerywał Korczyk. Gorzów niestety nie potrafił z honorem pogodzić się z przewagą gospodarzy, co chwila nieprzepisowo atakując zawodników trenera Płonki, niepotrzebnie faulując i przepychając. Jedną z takich „szarpanin” musiał przerwać arbiter spotkania, studząc emocje żółtymi kartami. Finalnie mecz zakończył się sprawiedliwym wynikiem 3:1, zaś komplet punktów zapisany Jawiszowicom pozwala im coraz spokojniej myśleć o upragnionym awansie do okręgówki. Najpoważniejszy rywal pokonany, osiem punktów przewagi, droga do ostatecznego zwycięstwa otwarta… LKS Jawiszowice – LKS Gorzów 3:1 (1:0)
Bramki: 1: 0 Bidziński (45.), 2:0 Bartula (57.), 3:0 Rogalski (77.), 3:1 Burza (87.)
LKS Jawiszowice: Tlałka, Kowalski, Nalepa, Bidziński, Kajor, Tworek (78. Węgrodzki), Szymonik (88. Rusek), Migdałek, Adamczyk (70. Rogalski), Bartula, Korczyk (82. Rodak). Trener: Jarosław Płonka. LKS Gorzów: Dziędziel, Krzyśko, Ryszka, Opitek (żółta), Górski, K. Wesecki (63. Majcherek), Dylowicz (22. Bodziony, 70. Rybak), Dulowski (żółta), Burza, Pik (78. Kowalczyk), Cieciera. Trener: Paweł Sidorowicz. Web SoftPodziel się