🌊 Soła: 318 cm NORM ↗️ 1.0 cm

System punktów · oswiecimskie.pl

Komentuj artykuły

+2 pkt za komentarz

Zgłaszaj zdarzenia

+5 pkt za zgłoszenie

Oceniaj treści

+1 pkt za ocenę

Wymieniaj nagrody

Bilety, zniżki i vouchery!

Oświęcim Online Oświęcim Online PMAB

AUSCHWITZ. Portret z podobozu Eintrachthütte

Wykonany w obozie portret przedstawiający Zygmunta Salwerowicza, więźnia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz, przekazał do Zbiorów Miejsca Pamięci jego syn, Adam Salwerowicz. – Portret w bluzie cywilnej oraz w pasiastym, więźniarskim berecie na głowie został nielegalnie wykonany w 1944 r. w podobozie Auschwitz, Eintrachthütte (Świętochłowice) przez francuskiego współwięźnia pochodzenia żydowskiego o nazwisku Jacques de Metz – powiedziała Agnieszka Sieradzka, historyk sztuki pracująca w Zbiorach Muzeum.Adam Salwerowicz ze Starachowic, którzy przekazał rodzinną pamiątkę do Zbiorów Miejsca Pamięci, nigdy nie poznał swojego ojca. Urodził się bowiem w kwietniu 1943 r. już po aresztowaniu swojego ojca przez Niemców i zesłaniu go do obozów koncentracyjnych, z których już nie powrócił.– Zygmunt Salwerowicz został deportowany przez Niemców do obozu Auschwitz 18 marca 1943 r. z dystryktu radomskiego w transporcie 465 więźniów. Został oznaczony numerem 108881. Z zachowanych dokumentów wiemy, że w połowie lutego 1944 r. był więźniem podobozu Eintrachthütte, a w grudniu tego roku został przeniesiony do obozu Mauthausen, gdzie oznaczono go numerem 112626. Jednak ze względu na brak pełnej dokumentacji nie udało się ustalić jego dalszych losów – powiedziała Sieradzka.Jacques de Metz, francuski malarz pochodzenia żydowskiego, trafił do podobozu Eintrachthütte w 1943 r. – Rysował na zlecenie esesmanów, na podstawie dostarczonych przez nich fotografii, a także wykonywał nielegalnie portrety swoich obozowych kolegów. Umiejętność rysowania pomogła mu przetrwać w obozie najcięższe chwile – dodała Agnieszka Sieradzka. W czasie ewakuacji obozu w styczniu 1945 r. przetransportowany do Mauthausen. Dalsze jego losy nie są znane.W Zbiorach Miejsca Pamięci Auschwitz znajdowały się do tej pory trzy portrety więźniów z podobozu Eintrachthütte autorstwa Jacquesa de Metza: portret Jerzego Rogocza, Józefa Cepaka, a także Tadeusza Chmury.Podobóz Eintrachthütte w Świętochłowicach powstał przy hucie Eintracht wchodzącej w skład koncernu Berghütte. W maju 1943 r. dyrekcja huty podpisała z władzami SS umowę o wynajem 1 tys. więźniów, których zamierzano umieścić w byłym obozie pracy przymusowej dla Żydów. Więźniów zakwaterowano w obozie otoczonym podwójnym ogrodzeniem z drutu kolczastego pod napięciem. Wewnątrz znajdowało się: sześć drewnianych baraków mieszkalnych, ponadto kuchnia, izba chorych, magazyn, łaźnia z komorą dezynfekcyjną i latryna.Więźniowie, początkowo w większości Polacy, później także Żydzi, pracowali na dwie zmiany, głównie przy obróbce elementów dział przeciwlotniczych i montażu przywożonych z zewnątrz mechanizmów i luf. Warunki pracy przy tokarkach, szlifierkach i frezarkach byłyby znośne, gdyby nie nadzwyczaj brutalne traktowanie więźniów przez esesmanów.W styczniu 1945 r. w obozie przebywało prawie 1,3 tys. więźniów, których ewakuowano koleją ze Świętochłowic do obozu Mauthausen. W podobozie pozostawiono kilkudziesięciu chorych więźniów, którzy doczekali tam wyzwolenia. Imię (obowiązkowe) Odśwież

AUSCHWITZ. Portret z podobozu Eintrachthütte
AUSCHWITZ. Portret z podobozu Eintrachthütte
Wykonany w obozie portret przedstawiający Zygmunta Salwerowicza, więźnia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz, przekazał do Zbiorów Miejsca Pamięci jego syn, Adam Salwerowicz. – Portret w bluzie cywilnej oraz w pasiastym, więźniarskim berecie na głowie został nielegalnie wykonany w 1944 r. w podobozie Auschwitz, Eintrachthütte (Świętochłowice) przez francuskiego współwięźnia pochodzenia żydowskiego o nazwisku Jacques de Metz – powiedziała Agnieszka Sieradzka, historyk sztuki pracująca w Zbiorach Muzeum.Adam Salwerowicz ze Starachowic, którzy przekazał rodzinną pamiątkę do Zbiorów Miejsca Pamięci, nigdy nie poznał swojego ojca. Urodził się bowiem w kwietniu 1943 r. już po aresztowaniu swojego ojca przez Niemców i zesłaniu go do obozów koncentracyjnych, z których już nie powrócił.– Zygmunt Salwerowicz został deportowany przez Niemców do obozu Auschwitz 18 marca 1943 r. z dystryktu radomskiego w transporcie 465 więźniów. Został oznaczony numerem 108881. Z zachowanych dokumentów wiemy, że w połowie lutego 1944 r. był więźniem podobozu Eintrachthütte, a w grudniu tego roku został przeniesiony do obozu Mauthausen, gdzie oznaczono go numerem 112626. Jednak ze względu na brak pełnej dokumentacji nie udało się ustalić jego dalszych losów – powiedziała Sieradzka.Jacques de Metz, francuski malarz pochodzenia żydowskiego, trafił do podobozu Eintrachthütte w 1943 r. – Rysował na zlecenie esesmanów, na podstawie dostarczonych przez nich fotografii, a także wykonywał nielegalnie portrety swoich obozowych kolegów. Umiejętność rysowania pomogła mu przetrwać w obozie najcięższe chwile – dodała Agnieszka Sieradzka. W czasie ewakuacji obozu w styczniu 1945 r. przetransportowany do Mauthausen. Dalsze jego losy nie są znane.W Zbiorach Miejsca Pamięci Auschwitz znajdowały się do tej pory trzy portrety więźniów z podobozu Eintrachthütte autorstwa Jacquesa de Metza: portret Jerzego Rogocza, Józefa Cepaka, a także Tadeusza Chmury.Podobóz Eintrachthütte w Świętochłowicach powstał przy hucie Eintracht wchodzącej w skład koncernu Berghütte. W maju 1943 r. dyrekcja huty podpisała z władzami SS umowę o wynajem 1 tys. więźniów, których zamierzano umieścić w byłym obozie pracy przymusowej dla Żydów. Więźniów zakwaterowano w obozie otoczonym podwójnym ogrodzeniem z drutu kolczastego pod napięciem. Wewnątrz znajdowało się: sześć drewnianych baraków mieszkalnych, ponadto kuchnia, izba chorych, magazyn, łaźnia z komorą dezynfekcyjną i latryna.Więźniowie, początkowo w większości Polacy, później także Żydzi, pracowali na dwie zmiany, głównie przy obróbce elementów dział przeciwlotniczych i montażu przywożonych z zewnątrz mechanizmów i luf. Warunki pracy przy tokarkach, szlifierkach i frezarkach byłyby znośne, gdyby nie nadzwyczaj brutalne traktowanie więźniów przez esesmanów.W styczniu 1945 r. w obozie przebywało prawie 1,3 tys. więźniów, których ewakuowano koleją ze Świętochłowic do obozu Mauthausen. W podobozie pozostawiono kilkudziesięciu chorych więźniów, którzy doczekali tam wyzwolenia.
Odśwież

Oceń artykuł

0.0/5

Komentarze

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.

Udostępnij artykuł

📧 Subskrybuj nasz newsletter

Otrzymuj najnowsze aktualności z Oświęcimia prosto do swojej skrzynki odbiorczej.

📊 Statystyki Portalu

156
Odwiedziny dzisiaj
3,127
Artykułów
4.3/5
Średnia ocena
9
Źródeł

📈 Trend odwiedzin (7 dni)

Fri
Sat
Sun
Mon
Tue
Wed
Thu
Średnio 180 odwiedzin/dzień

Aplikacja Oświęcimskie

Lokalny portal w Twojej kieszeni

Pobierz na iOS