W drugą niedzielę kwietnia zawodnicy jawiszowickiego LKS-u wyjazdowym meczem z Orłem Witkowice rozpoczną rewanżową rundę oświęcimskiej A-klasy. O grze z pozycji lidera, najgroźniejszych rywalach w walce o triumf i recepcie na ligowy sukces porozmawialiśmy z trenerem drużyny, Jarosławem Płonką. InfoBrzeszcze.pl: Przezimowaliście na pozycji lidera. Założenia wykonaliście zatem w 100%... Jarosław Płonka: Myślę, że minioną rundę jesienną mogę uznać za udaną. Założenie mieliśmy tylko jedno: zająć jak najwyższą pozycję w tabeli i pomimo wielu przeciwności wykonaliśmy nasz plan. Patrząc na wyniki, widzimy całkiem niezły efekt swojej pracy. Wygraliśmy dziewięć meczy, dwa zremisowaliśmy, nie doznając żadnej porażki. Straciliśmy ledwie cztery bramki, strzelając równocześnie 23! Skład skazany na sukces... Już na wstępie chciałbym podziękować moim chłopakom, którzy tworzą wspaniały kolektyw oraz zarządowi, mocno zaangażowanemu w dobro naszego klubu. Ta wspólna praca przynosi efekty. Które momenty jesienią były kluczowe, które najważniejsze? Już na początku sezonu borykaliśmy się z wieloma kontuzjami i mocno trzeba było się natrudzić, by to poukładać. Na szczęście szybko doszliśmy do pełnego zdrowia i to był kluczowy moment. Gdy jest zdrowie, to każdy wie, że może osiągać maximum swoich możliwości. To pokazaliśmy kilkukrotnie. Ale punkty zwrotne w trakcie rundy z pewnością Pan odnotował ... Najważniejsze momenty to sam początek ligi, bo podstawą jest, żeby dobrze wystartować. Po pierwszych trzech meczach zaczęły się te kluczowe spotkania: derby z Górnikiem, następnie starcie z naszpikowanym lokalnymi gwiazdami Rajskiem i zawsze solidnym Gorzowem. Najbardziej żałuję właśnie tego ostatniego... Pomimo, że graliśmy 45 minut w przewadze jednego zawodnika, nie zdołaliśmy wywieźć z Gorzowa trzech punktów. Wiosna szykuje się niezwykle ciężko. Uda się utrzymać pozycję? Bardzo byśmy chcieli utrzymać pozycję lidera i myślę, że po solidnie przepracowanej zimie, jesteśmy w stanie pozostać liderem. Runda wiosenna będzie bardzo ciężka tym bardziej, że zawsze drużyny grające z liderem mocno cofają się do defensywy i o zwycięstwie często decyduje jedna bramka. W naszej lidze też nie można sobie pozwolić na potknięcie, bo jest mało spotkań i drużyny znajdujące się tuż za naszymi plecami tylko czekają na to, żebyśmy stracili punkty. Gorzów, Rajsko… Ktoś jeszcze dołączy do walki o zwycięstwo? Trudno zawyrokować, kto dołączy do walki o awans. Wiem tylko, że my nie możemy patrzeć za siebie, ale cały czas dążyć do zwycięstwa i mocno pracować, aby stale utrzymywać progres na boisku. Skład krystalizował się podczas jesiennych zmagań. Czy trener ma już pewną drużynę na piłkarską wiosnę? Mamy dosyć mocną kadrę, która liczy 25 zawodników i wszyscy, którzy byli na rezerwie i wchodzili na boisko z ławki nie osłabiali drużyny. Skład się zmieniał, jednak te zmiany były albo taktycznie, albo kosmetyczne, albo zwyczajnie wywołane kontuzjami. Czy mam już pewną drużynę na piłkarską wiosnę? Raczej tak, choć zawsze są formacje, które nie do końca funkcjonują dobrze... Kto wzmocnił skład? Do naszej drużyny dołączyło w sumie czterech zawodników: Marcin Szymonik z Zatorzanki Zator, Tomasz Migdałek z Orła Witkowice, Maciej Węgrocki z Metalu Skałka Żabnica oraz bramkarz, Marcin Nycz. Jestem pewien, że w trakcie trwania ligi potwierdzą swoją wartość na boisku i staną się sporym wzmocnieniem drużyny. Macie za sobą szereg meczów kontrolnych. Jak prezentuje się bilans i podsumowanie tych gier? Sparingi, które rozegraliśmy odbyły się zgodnie z moimi wcześniejszymi założeniami. Przede wszystkim chciałem sprawdzić przydatność nowych zawodników. Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że będą wzmocnieniem w naszych szeregach. Wyniki w tych meczach mają drugorzędną wartość, ale wiadomo, że przegrana to sygnał, że coś nie funkcjonuje właściwie. W naszym przypadku większą część sparingów wygraliśmy zdecydowanie, więc wielkich powodów do obaw nie ma... Teraz już tylko czekamy na ligę, by w móc się pokazać w meczach o punkty! Na jawiszowickim obiekcie robota wre, remonty idą pełną parą… Czy wraz z sukcesami w klubie pojawiły się dodatkowe fundusze, sponsorzy? Cały czas prowadzimy kompleksowe renowacje obu boisk. Rozpoczął się remont wnętrza budynku klubowego i jak się uda, to już wkrótce będzie ukończony. Czy wraz z sukcesami w klubie pojawiły się dodatkowe fundusze, sponsorzy? Jeśli chodzi o sponsorów, to faktycznie coraz więcej lokalnych firm i osób prywatnych wyraża chęć sponsoringu. Sądzę, że podoba im się to, co się w klubie dzieje. Nie tylko wyniki seniorów ich przyciągają. Widoczne jest coraz prężniej rozwijające się szkolenie młodzieży. Oprócz tego powstała także drużyna olbojów, która również ma duży wkład w rozwój klubu. Jeśli wszystko rozwijać się będzie tak, jak do tej pory, możemy w Jawiszowicach stworzyć fajny i stabilny klub. Przejdźmy do gminnego rywala… Co sądzi Pan o trwającej odbudowie Górnika? - Sąsiadom życzę jak najlepiej i uważam, że powoli, sukcesywnie się odbudują . Jak ocenia Pan pracę nowego trenera, młodego składu… Trenera Damiana Odrobińskiego znam bardzo dobrze, gdyż razem graliśmy w Gwarku Zabrze. Uważam, że jest to dobry szkoleniowiec, który na pewno wniesie dużo świeżości w drużynie. Zresztą dało się to zauważyć wkrótce po jego dołączeniu do drużyny. Wyniki mówią same za siebie. Czego życzyć trenerowi lidera tuż przed rozpoczęciem sezonu? Przede wszystkim żeby nas omijały kontuzje. Poza tym szczęścia w meczach oraz tego, byśmy rundę wiosenną mieli jeszcze lepszą, niż jesienną. Aa, no i awansu do ligi okręgowej! Dziękuję za wywiad i życzę powodzenia! Web SoftPodziel się