🌊 Soła: 308 cm NORM ↗️ 3.0 cm

System punktów · oswiecimskie.pl

Komentuj artykuły

+2 pkt za komentarz

Zgłaszaj zdarzenia

+5 pkt za zgłoszenie

Oceniaj treści

+1 pkt za ocenę

Wymieniaj nagrody

Bilety, zniżki i vouchery!

Info Brzeszcze Info Brzeszcze Paweł/ B./fot.asta

Brzeszcze. Noclegownia bez kontroli. Gdzie był dyżurny?

W piątek z naszą redakcją skontaktował się zatroskany mieszkaniec Brzeszcz. Mężczyzna prosił o dziennikarską...

Brzeszcze. Noclegownia bez kontroli. Gdzie był dyżurny?
Brzeszcze. Noclegownia bez kontroli. Gdzie był dyżurny?
W piątek z naszą redakcją skontaktował się zatroskany mieszkaniec Brzeszcz. Mężczyzna prosił o dziennikarską interwencję. Brzeszczanin, będąc przy jednym z okolicznych sklepów spotkał bezdomnego, którego wsparł kupnem pieczywa. Jako że w tym dniu termometry wskazywały temperaturę minusową, a napotkany mężczyzna był wyraźnie zmarznięty, nasz czytelnik zaproponował, że zaprowadzi go na noclegownię. Mężczyzna z zadowoleniem przystał na tę propozycję, ciesząc się że tej nocy nie spędzi na klatce schodowej. Jak się jednak okazało w brzeszczańskiej noclegowni nie było żadnego pracownika, a drzwi stały otworem dla każdego… Kliknij "Czytaj więcej..." i poznaj szczegóły tej sprawy. Kiedy obaj dotarli na noclegownię było kilkanaście minut po godzinie 20:00. Wejście do budynku i krata zabezpieczająca były otwarte, bez jakichkolwiek zabezpieczeń. W punkcie, w którym dyżuruje pracownik nie zastano nikogo. Gdy po upływie ponad trzydziestu minut w dalszym ciągu nie pojawiał się zatrudniony pracownik, mężczyźni wszczęli poszukiwania na terenie budynku. Do poszukiwań włączyli się także bezdomni już znajdujący się w noclegowni. Sprawdzono każde z pomieszczeń obiektu, skontrolowano teren wokół, jednak poszukiwania nie przyniosły żadnego rezultatu. Noclegownia w dalszym ciągu funkcjonowała bez jakiejkolwiek opieki i kontroli. W godzinach od 17:00 do 7:00 przez cały czas na noclegowni, powinien przebywać pracownik dyżurny. Dyżurujący pracownicy noclegowni, to byli strażnicy miejscy z Brzeszcz. Doświadczeni w pracy z osobami bezdomnymi i znający specyfikę tej pracy… Kilka minut po godzinie 21, już po kolejnym telefonie do naszej redakcji, zdecydowaliśmy się osobiście udać na miejsce. Bez trudu dostrzegliśmy spore zamieszanie przed drzwiami noclegowni. Bezdomni przejęli rolę gospodarzy obiektu, oprowadzają nas po noclegowni, pokazują otwartą dyżurkę, a w niej pliki dokumentów: harmonogramy pracy, lista meldunkowa z danymi osobowymi mieszkańców noclegowni, całość w pełnej dostępności dla każdego ‘z zewnątrz’. Mija kolejna godzina poszukiwań. Bezdomni kontaktują się z kierownictwem noclegowni i innymi pracownikami jednostki. Słyszą zapewnienia, że pracownik jest już w drodze– zaznaczmy jednak, iż swoje obowiązki pełnić powinien już od paru godzin! Mimo zdecydowanych zapewnień przełożonych żadna z osób prowadzących noclegownię nie pojawia się. Bezdomny, który chciał przenocować w ciepłym miejscu, po dwóch godzinach oczekiwania „odchodzi z kwitkiem”. Okoliczni mieszkańcy, którzy powodowani ciekawością także pojawili się przed drzwiami noclegowni nie kryją oburzenia. „Sam widziałem jak kręcił się tutaj chwilę temu. Śmiało można było zauważyć, że coś z nim było nie tak. Zdaje się udzielił mu się imprezowy piątek. W końcu to Andrzejki” – zdradza z kwaśnym uśmiechem jeden z sąsiadów noclegowni, zapewniając równocześnie, iż sprawę planuję zgłosić do włodarzy gminy. Piątek, grubo po 22, andrzejkowy wieczór trwa. „Samoobsługowa noclegownia” w Brzeszczach działa dalej. Pracownik opuścił swoje miejsce pracy, bez kontaktu, bez odpowiedzialności za swoje zajęcie i przede wszystkim bez jakichkolwiek konsekwencji… Odchodzimy spod noclegowni, bezdomni po gospodarsku zamykają kratę i drzwi. Tego wieczoru to oni przejęli funkcje dyżurnych… O wyjaśnienia poprosiliśmy dyrektor Ośrodka Pomocy w Brzeszczach Panią Elżbietę Krzak. „Potwierdzam że dotarły do mnie niepokojące informacje związane z funkcjonowaniem noclegowni w piątkowy wieczór. Podjęłam już stosowne kroki w celu wyjaśnienia całej sytuacji. Jeśli potwierdzą się informacje, że pracownika nie było w pracy to ze skutkiem natychmiastowym zostanie mu wypowiedziana umowa o pracę. Sytuacja o której mówimy, jest niedopuszczalna i nie powinna mieć miejsca”- mówi Elżbieta Krzak, dyrektor OPS w Brzeszczach. Web SoftPodziel się
Źródło: Info Brzeszcze Info Brzeszcze

Oceń artykuł

0.0/5

Komentarze

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.

Udostępnij artykuł

📧 Subskrybuj nasz newsletter

Otrzymuj najnowsze aktualności z Oświęcimia prosto do swojej skrzynki odbiorczej.

📋 Zapisując się, zgadzasz się na naszą politykę prywatności.

📊 Statystyki Portalu

215
Odwiedziny dzisiaj
2,662
Artykułów
4.8/5
Średnia ocena
9
Źródeł

📈 Trend odwiedzin (7 dni)

Tue
Wed
Thu
Fri
Sat
Sun
Mon
Średnio 177 odwiedzin/dzień