HOKEJ NA LODZIE. Rozstrzelali się w trzeciej tercji
Oświęcimska Unia jechała do Janowa (spotkanie rozegrano bez udziału publiczności na „Jantorze”) w roli zdecydowanego faworyta. Rywalem podopiecznych Josefa Dobosza był bowiem absolutny outsider hokejowych rozgrywek. Mowa o „Gieksie”, która w siedemnastu meczach nie zdobyła nawet punktu. Mało tego. Ten zespół, ma poważne problemy z unikaniem porażek w dwucyfrowych rozmiarach...
Oceń artykuł
Komentarze
Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.