To był trudny egzamin, który nie przewidywał poprawki. I Unia go zdała na naprawdę wysoką notę. Od początku wszystko toczyło się po myśli drużyny w której doszło do kilku przetasowań w składzie. Kibiców gospodarzy ucieszył przede wszystkim powrót do zespołu Erika Ahopelto. Zaczęło się znakomicie dla podopiecznych Markusa Juurikkali. Już pierwsza akcja miejscowych spowodowała zmianę na tablicy wyników. Idealnie przy słupku przymierzył Jakub Lewandowski. Unia poszła za ciosem i po kolejnych 231 sekundach było już 2:0, bo pod poprzeczkę trafił Michał Kusak. Zagłębie odpowiedziało w 18 minucie, kiedy strzał Ville Heikkinena skutecznie poprawił Aron Chmielewski. Jeszcze przed pierwszą przerwą Oświęcimianie odzyskali dwubramkowe prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Kanadyjczyk - Matt Wilkins. Jego rodak - Lukash Matthews w 28 minucie wykazał się największym sprytem pod sosnowiecką bramką i „od zakrystii” zaskoczył grającego między słupkami Karolusa Kaarlehto. Zagłębie nie zamierzało jednak się łatwo poddawać. Podobnie jak przy pierwszy golu, wynik na 4:2 skorygował duet Ville Heikkinen - Aron Chmielewski. Ten ostatni wycofał do Fina, a były zawodnik Unii przymierzył nie do obrony. Chwilę później mogło być już tylko 4:3, ale kapitalnie w sytuacji jeden na jeden z Erkka Seppalą interweniował Igor Tyczyński. Kiedy podczas gry w liczebnej przewadze Otto Nieminen podwyższył na 5:2 stało się jasne, że Unia już tego meczu nie przegra. Gospodarze kolejnego gwoździa przybili zaledwie 23 sekundy później. Po klasycznej kontrze swojego drugiego gola w tym meczu strzelił Michał Kusak. Najwyraźniej zniechęcony Karolus Kaarlehto zjechał do boksu i zastąpił go Maciej Miarka. Sosnowiczanie zdołali jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki do dwóch trafień. Szczególnie istotna może się okazać bramka strzelona na 46 sekund przed końcem w podwójnej przewadze. Dlaczego? W wypadku równej liczby punktów o kolejności w tabeli będzie decydował bilans bezpośrednich spotkań (5:2 dla Zagłębia, 6:4 dla Unii). W innych meczach XV kolejki PHL: Comarch Cracovia - Podhale Nowy Targ 7:2 (4:0, 3:0, 0:2) STS Sanok Sokół - BS Polonia Bytom 3:4 (0:1, 2:2, 1:1) KH Energa Toruń - GKS Tychy 2:4 (1:2, 0:1, 1:1) GKS Katowice - JKH GKS Jastrzębie 4:1 (2:0, 1:1, 1:0) Unia Oświęcim - ECZD Zagłębie Sosnowiec 6:4 (3:1, 1:1, 2:2) Bramki: 1:0 Lewandowski (Marenis) 0.15, 2:0 M. Kusak 4.06, 2:1 Chmielewski (Heikkinen) 18.03, 3:1 Wilkins (Ventela, Ahopelto) 19.54, 4:1 Matthews 27.30, 4:2 Heikkinen (Chmielewski) 35.34, 5:2 Nieminen (Marenis, Jokinen) 46.36, 6:2 M. Kusak (Mościcki, Nahunko) 46.59, 6:3 Chmielewski (Peresunko, Heikkinen) 51.03, 6:4 Savilahti (Roine) 59.14. Sędziowali: Paweł Kosidło, Wojciech Czech (główni), Mateusz Kucharewicz, Dariusz Pobożniak (liniowi). Kary: 4 i 4 minuty. Widzów: 1.500. Unia: I. Tyczyński - Florczak, Valtola, Nieminen, Marenis, Lewandowski - Mościcki, Ventela, Ahopelto, Wilkins, Jokinen - Matthews, Diukov, M. Kusak, Immonen, Nahunko - Staniecko, Płatacz, Krzemień, Sołtys. Trener: Markus Juurikkala.