Diecezja Bielsko-Żywiecka ujawniła własną wersję przyczyn odwołania ks. Józefa Zborka z funkcji proboszcza parafii św. Wawrzyńca w Grojcu. Komunikat Centrum Informacyjno-Medialnego diecezji jest odpowiedzią na list duchownego do parafian, w którym przedstawił on swoje stanowisko w sprawie. Kuria uznaje, że oświadczenie księdza ukazuje sprawę „w sposób niepełny”, a wokół niej narosły nieprawdziwe opinie. Jak podkreśla, dotąd nie podawała przyczyn odwołania, szanując prawo duchownego do prywatności. Poniżej przedstawiamy twierdzenia diecezji. To jej relacja z postępowania kanonicznego, a nie niezależne ustalenia redakcji. Zarzut pierwszy: zbyt wiele mszy Według komunikatu prawo kościelne przewiduje, że kapłan odprawia zasadniczo jedną mszę dziennie. Druga (binacja) lub trzecia (trynacja) jest dopuszczalna wyjątkowo, gdy wymaga tego rzeczywista potrzeba wiernych. Diecezja zaznacza, że szczegółowe zasady określają dekrety obowiązujące w diecezji, wielokrotnie przypominane duchownym. Postępowanie wyjaśniające miało wykazać, że w Grojcu przyjmowano intencje mszalne w liczbie znacznie przekraczającej dopuszczalną. Według diecezji msze binowane odprawiano tam każdego dnia tygodnia, a w niedziele nawet po sześć mszy. Kuria pisze, że nie była to praktyka sporadyczna, lecz stała, i że nie dopatrzono się wyjątkowej potrzeby duszpasterskiej, która mogłaby ją tłumaczyć. Diecezja przypomina też, że za przyjmowanie intencji i ustalanie porządku mszy odpowiada proboszcz, a ofiary złożone za msze ponad dopuszczalną liczbę nie należą ani do proboszcza, ani do biskupa. W diecezji mają one trafiać do misjonarzy, chorych i emerytowanych księży, seminarium oraz Domu Matki i Dziecka w Bielsku-Białej. Księga intencji: zarzut zniszczenia dokumentu Drugi wątek komunikatu dotyczy księgi intencji mszalnych, o której ks. Zborek w swoim liście wspomniał ogólnikowo, mówiąc o „zniszczeniu dokumentu kościelnego”. Według diecezji podczas wizytacji 15 grudnia 2023 roku, przeprowadzonej w związku z podejrzeniem nieprawidłowości, poproszony o okazanie księgi duchowny miał oświadczyć, że ją spalił. Chodziło o księgę z bieżącego roku, jeszcze w użyciu, w której znajdowały się również intencje nieodprawione. Pytany o księgi z lat wcześniejszych, miał powiedzieć, że je również spalił. Kuria wyjaśnia, że księga intencji jest dokumentem kościelnym, a jej prowadzenie i przechowywanie jest obowiązkiem proboszcza. Zniszczenie takiego dokumentu to według prawa kanonicznego przestępstwo. Dykasteria ds. Duchowieństwa miała uznać tłumaczenia księdza za niemożliwe do przyjęcia u kapłana z 38-letnim stażem, w tym 27 lat jako proboszcz, a wykorzystanie urzędu uznała za okoliczność obciążającą. Droga odwoławcza Diecezja twierdzi, że ks. Zborek znał zarzuty i miał pełną możliwość obrony. Odwołał się do Stolicy Apostolskiej, a Dykasteria dekretem z 11 kwietnia 2025 roku w całości potwierdziła decyzję. Postępowanie zamknął Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej, a rozstrzygnięcie – jak wskazuje kuria – jest ostateczne. Diecezja zaznacza, że decyzja nie przekreśla dobra, które duchowny wniósł w życie wielu osób, że pozostaje on kapłanem i otrzymał propozycje dalszej posługi. Komunikat kończy się prośbą o modlitwę za ks. Zborka i parafię oraz o spokój we wspólnocie. Co w tej sprawie jest ważne Komunikat po raz pierwszy opisuje konkretnie, co zdaniem diecezji stało za odwołaniem. To jednak nadal wersja jednej ze stron. Diecezja nie opublikowała dokumentów postępowania, więc nie da się niezależnie sprawdzić podanych liczb ani przebiegu wizytacji z grudnia 2023 roku. Ks. Zborek w swoim liście przedstawiał sprawę inaczej: pisał o mszach binowanych i trynowanych, dopytywał o rzekome korzyści i wskazywał, że stypendia z dodatkowych mszy przekazywał do kurii. Komunikat diecezji nie odnosi się wprost do jego wyjaśnień dotyczących przekazywania stypendiów.