🌊 Soła: 257 cm NORM ➡️ stab.

System punktów · oswiecimskie.pl

Komentuj artykuły

+2 pkt za komentarz

Zgłaszaj zdarzenia

+5 pkt za zgłoszenie

Oceniaj treści

+1 pkt za ocenę

Wymieniaj nagrody

Bilety, zniżki i vouchery!

Oświęcim Online Oświęcim Online

51 lotników z ziemi oświęcimskiej. Konferencja przypomniała ich losy w Bitwie o Anglię

W piątek, 11 września 2026 roku, w Muzeum Pamięci Mieszkańców Ziemi Oświęcimskiej odbyła się konferencja popularnonaukowa pod tytułem „Lotnicy z …

51 lotników z ziemi oświęcimskiej. Konferencja przypomniała ich losy w Bitwie o Anglię
51 lotników z ziemi oświęcimskiej. Konferencja przypomniała ich losy w Bitwie o Anglię
W piątek, 11 września 2026 roku, w Muzeum Pamięci Mieszkańców Ziemi Oświęcimskiej odbyła się konferencja popularnonaukowa pod tytułem „Lotnicy z ziemi oświęcimskiej na frontach II wojny światowej”. Dużą grupę uczestników stanowiła młodzież z Powiatowego Zespołu nr 2 Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego i Technicznych w Oświęcimiu oraz z Powiatowego Zespołu nr 10 Szkół Mechaniczno-Elektrycznych im. Mikołaja Kopernika w Kętach. – Dziękuję za obecność i za to, że tą obecnością pozwalacie zachować pamięć o tych, którzy z dala od ojczyzny walczyli o wolność – przywitała zgromadzonych Dorota Mleczko, dyrektor MPMZO. Anglicy nie chcieli polskich pilotów Jacek Zagożdżon, kustosz i kierownik Działu Historii, Lotnictwa i Edukacji w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie, wprowadził uczestników konferencji w temat stanu polskiego lotnictwa we wrześniu 1939 roku. Jak podkreślił, z 400 samolotów za granicę udało się ewakuować 200. Z kolei polscy lotnicy po klęsce wrześniowej różnymi drogami docierali do Francji, a po jej upadku – do Anglii. – Ale Brytyjczycy nas nie chcą. Oni już toczą bitwę, są w kryzysie i patrzą na polskich lotników właśnie przez ten kryzys. Jedyne, co umożliwiają, to dołączenie jako wolontariusze do Royal Air Force – mówił Zagożdżon. Podkreślił, że polscy lotnicy byli doskonale wyszkoleni, a Anglicy, ze względu na ponoszone duże straty, musieli sięgnąć po siły obce. W trakcie swojego wystąpienia przybliżył też historię dwóch dywizjonów myśliwskich – 302. Dywizjonu Myśliwskiego „Poznańskiego” i najbardziej znanego 303. Dywizjonu Myśliwskiego „Warszawskiego” im. Tadeusza Kościuszki. Samoloty Bitwy o Anglię i System Dowdinga Tematem wystąpienia Jarosława Dobrzyńskiego, kustosza w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, były samoloty używane podczas bitwy o Anglię. W sposób syntetyczny opowiedział on o parametrach technicznych takich modeli samolotów używanych przez Sprzymierzonych, jak: Hawker Hurricane MkI, Supermarine Spitfire MkI, Boulton Paul Defiant, Bristol Blenheim IF, Fairey Battle MkI. Nie zabrakło też prezentacji maszyn wykorzystywanych przez Niemców, takich jak: Messerschmitt Bf 109E i 110, Junkers Ju 88A, Heinkel He 111, Dornier Do 172, Junkers Ju 87B. W prelekcji Jarosława Dobrzyńskiego znalazła się także opowieść o bardzo ważnej części działań angielskich służb podczas Bitwy o Anglię, czyli użyciu Systemu Dowdinga – zintegrowanego systemu obrony powietrznej. W jego skład wchodziły między innymi stacje radiolokacyjne oraz Korpus Obserwatorów, składający się z ludzi przeszkolonych w rozpoznawaniu sylwetek samolotów oraz określaniu w przybliżeniu ich wysokości i kierunku lotu. Użycie Systemu Dowdinga w dużej mierze przyczyniło się do zwycięstwa Anglików w Bitwie o Anglię. 51 lotników z ziemi oświęcimskiej Jak czytamy na stronie www.listakrzystka.pl, w Polskich Siłach Powietrznych w Wielkiej Brytanii w czasie II wojny światowej służyło ponad 17 tysięcy lotników. Co najmniej 51 z nich pochodziło z ziemi oświęcimskiej. Wśród miejscowości, w których urodzili się lotnicy, znajdziemy: Przeciszów, Wilczkowice, Kęty, Osiek, Oświęcim, Brzezinkę, Głębowice, Zator, Brzeszcze, Bielany, Dwory, Piotrowice, Gorzów, Babice, Łęki, Palczowice, Bulowice czy Grojec. Bezpośredni udział w Bitwie o Anglię wzięło 145 polskich pilotów. Postacie pięciu z nich, pochodzących z ziemi oświęcimskiej, przybliżył zebranym Tomasz Mikuła, kustosz w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Stanisław Litak z Oświęcimia (3.01.1918 – 5.03.1945) W maju 1938 roku zdał maturę i postanowił zostać zawodowym wojskowym w lotnictwie. Po klęsce wrześniowej dostał się przez Francję do Anglii. Szkolenie rozpoczął w styczniu 1941 roku. Rok później dostał przydział do 316. Dywizjonu Myśliwskiego „Warszawskiego”. Zginął 5 marca 1945 roku, gdy eskortował alianckie bombowce – po awarii silnika zbyt późno wyskoczył ze spadochronem i rozbił się o ziemię. Piotr Dunin z Głębowic (19.06.1901 – 25.02.1942) – Wielką pasją Piotra Dunina było zegarmistrzostwo. Będąc jeszcze chłopcem, urządził obok dworu mały warsztat, w którym naprawiał zegary. Fascynacja zegarkami została z nim przez całe życie. Jego późniejsi koledzy z RAF żartowali, że to jego jedyna słabość – opowiadał Tomasz Mikuła. Piotr Dunin skończył Oficerską Szkołę Lotniczą w Dęblinie, służył w II Pułku Lotniczym w Krakowie. Po klęsce wrześniowej przez Francję dostał się do Anglii. Tam dostał przydział do 309. Dywizjonu „Ziemi Czerwińskiej” do Współpracy z Wojskami Lądowymi. Zginął 25 lutego 1942 roku w wypadku lotniczym podczas ćwiczeń. Władysław Balon z Przeciszowa (26.10.1920 – 28.08.1942) W młodości był szkolnym kolegą Karola Wojtyły. Skończył Szkołę Podchorążych w Dęblinie. Po klęsce wrześniowej dostał się do Anglii. Dostał przydział do 316. Dywizjonu Myśliwskiego „Warszawskiego”. Zginął 28 sierpnia 1942 roku podczas lotu treningowego. Stanisław Jura z Kęt (23.09.1918 – 23.12.2012) Także był kolegą klasowym Karola Wojtyły. – W odpowiedzi na apel Dowództwa Polskich Sił w Wielkiej Brytanii Stanisław Jura zgłosił się na ochotnika do służby w lotnictwie. Po przeszkoleniu lotniczym rozpoczął służbę jako pilot w 304. Dywizjonie Bombowym „Ziemi Śląskiej” im. Księcia Józefa Poniatowskiego. Dywizjon 304 odznaczył się, biorąc udział w walce przeciwko niemieckim U-Bootom w trakcie Bitwy o Atlantyk – mówił Tomasz Mikuła. W 1948 roku Stanisław Jura wrócił do Polski. Miał duże problemy ze znalezieniem pracy, był też inwigilowany przez pracowników Urzędu Bezpieczeństwa. Zmarł w wieku 94 lat. Józef Witek z Brzeszcz (21.04.1915 – 14.08.1944) W wyniku mobilizacji w sierpniu 1939 roku, został przydzielony do 1. Pułku Lotniczego w Warszawie jako specjalista rusznikarz. Po wybuchu wojny dostał się do sowieckiej niewoli. Dzięki układowi Sikorski-Majski przez Archangielsk w październiku 1941 roku dostał się do Wielkiej Brytanii. W maju 1943 roku został przydzielony do 305. Dywizjonu Bombowego „Ziemi Wielkopolskiej” im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, a później do Dywizjonu Bombowego 300. – W roku 1944 Józef Witek zgłosił się na ochotnika do służby w 1586 Eskadrze Specjalnego Przeznaczenia, która dokonywała zrzutów zaopatrzenia dla ruchu oporu w okupowanej przez Niemców Europie. 14 sierpnia 1944 roku Liberator, w którym służył Józef Witek, wystartował z lotniska Brindisi we Włoszech z zadaniem dokonania zrzutu zaopatrzenia dla walczącej Warszawy. Załoga dokonała udanego zrzutu w rejonie Placu Krasińskich w Warszawie. Wracając z misji, nad Puszczą Niepołomicką zostali zaatakowani przez niemieckie myśliwce – relacjonował Tomasz Mikuła. Lotnicy wyskoczyli z płonącego samolotu, byli jednak na zbyt małej wysokości i spadochrony nie zdążyły się otworzyć. Wszyscy zginęli w wyniku uderzenia o ziemię. Wspomnienie pilota RAF Wiktora Chałupnika Konferencja zakończyła się krótkim wspomnieniem pilota RAF Wiktora Chałupnika. O swoim stryju (bracie ojca) opowiedział Józef Chałupnik.

Oceń artykuł

0.0/5

Komentarze

Bądź pierwszy! Dodaj komentarz do tego artykułu.

Udostępnij artykuł

📧 Subskrybuj nasz newsletter

Otrzymuj najnowsze aktualności z Oświęcimia prosto do swojej skrzynki odbiorczej.

📊 Statystyki Portalu

249
Odwiedziny dzisiaj
3,307
Artykułów
4.7/5
Średnia ocena
9
Źródeł

📈 Trend odwiedzin (7 dni)

Wed
Thu
Fri
Sat
Sun
Mon
Tue
Średnio 148 odwiedzin/dzień