Jeszcze kilkanaście lat temu większość osób jeżdżących na podwójnym gazie, które wpadały w ręce stróżów prawa, wydmuchiwała dziesiętne części promila. Byli to przede wszystkim ci, którzy dzień wcześniej pili alkohol, a rano, czując się dobrze, ruszali w drogę samochodem. Od pewnego czasu w policyjnych komunikatach bardzo rzadko pojawiają się informacje o drogowych przestępcach mających w wydychanym powietrzu mniej niż promil alkoholu. Wręcz przeciwnie, w materiałach prasowych Faktów Oświęcim o kierowcach i rowerzystach zatrzymywanych w powiecie oświęcimskim za jazdę po pijanemu, dominują wyniki powyżej dwóch promili. Zdarza się, że kierujący z tak dużą zawartością alkoholu we krwi znajdują się także pod wpływem narkotyków. To już prawdziwi potencjalni mordercy drogowi. Każdy wyeliminowany z drogi pijany kierowca to setki, jeśli nie tysiące bezpieczniejszych użytkowników dróg, którym mógł zagrozić samochodem, motocyklem, rowerem czy hulajnogą kierujący o zaburzonym stanie świadomości. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji (KPP) w Oświęcimiu oraz Komisariatów Policji w Brzeszczach, Chełmku, Kętach i Zatorze każdego dnia prowadzą kontrole drogowe, podczas których badanie stanu trzeźwości kierowcy jest obligatoryjne. Gdy zachodzi podejrzenie, że kierowca może być pod wpływem narkotyków, mundurowi korzystają z narkotesterów. Większość kontroli w ruchu drogowym wykonują oczywiście policjanci z oświęcimskiej drogówki. Ich domeną są także przesiewowe badania trzeźwości kierowców w różnych częściach powiatu. Dzięki urządzeniom AlcoBlow są w stanie w ciągu kilku minut przebadać nawet kilkudziesięciu kierujących. W ostatnich dniach w powiecie oświęcimskim w ręce policjantów wpadło trzech promilowych delikwentów - dwóch kierowców samochodów i motocyklista Na ulicy Krakowskiej w Chełmku doszło do zderzenia dwóch samochodów. Na miejsce przyjechali dzielnicowi z miejscowego komisariatu. Zastali tam kierowcę Renault, który był poszkodowany w kolizji. Mężczyzna powiedział, że w chwili, gdy skręcał w lewo, w tył jego pojazdu uderzył inny samochód, którego kierowca uciekł zaraz po zderzeniu. Chwilę później mundurowi otrzymali informację, że jeden z mieszkańców miasta na pobliskim osiedlu dostrzegł mężczyznę, który wysiadł z uszkodzonego Forda i wbiegł do klatki schodowej bloku. Stróże prawa pojechali na osiedle i weszli do wskazanej przez świadka klatki schodowej. W piwnicy budynku zastali nietrzeźwego 46-letniego obywatela Ukrainy. Obcokrajowiec przyznał się do udziału w kolizji. Badanie stanu trzeźwości wykazało 2,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjanci zatrzymali mężczyznę, który dodatkowo nie miał uprawnień do kierowania. Dzielnicowi z Komisariatu Policji w Kętach byli w trakcie obchodu rejonu służbowego. Na ulicy Krakowskiej dostrzegli Opla, który jechał zygzakiem. Zatrzymali samochód do kontroli. Za kierownicą siedział 39-latek z powiatu wadowickiego. Badanie alkotesterem wykazało 1,2 promila alkoholu w jego organizmie. Kierowca trafił do miejscowej siedziby policji. Wczesnym rankiem policjanci z drogówki pełnili służbę w gminie Kęty. Na ulicy Dębina w Bulowicach zatrzymali motocykl Barton. Styl jazdy kierowcy budził zastrzeżenia stróżów prawa. Szybko okazało się, że powodem był alkohol. 57-letni mieszkaniec gminy Kęty nie miał uprawnień do kierowania motocyklem, a ponadto w jego żyłach krążyło 1,3 promila alkoholu. Policjanci przewieźli go do kęckiego komisariatu. Za jazdę pod wpływem alkoholu lub narkotyków grozi do trzech lat pozbawienia wolności i co najmniej trzyletni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. Kierowanie bez uprawnień i spowodowanie kolizji drogowej jest zagrożone grzywną. „Przypominamy, że kierowca, którego badanie stanu trzeźwości wykaże co najmniej 1,5 promila alkoholu, musi się liczyć z utratą pojazdu lub jego równowartości” - mówi aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, oficer prasowa KPP w Oświęcimiu. Zabezpieczenie pojazdu na poczet przyszłej kary może nastąpić także wtedy, gdy kierowca prowadzi pod wpływem środków odurzających.