Park Lipowy w Kętach ma swoją przyrodniczą historię, która zaczęła się na długo przed otwarciem Ogrodu Miodowego. Przypomina o niej Błażej Banaś, prezes Koła Pszczelarzy w Kętach, który od lat angażuje się w działania edukacyjne i pszczelarskie w gminie. Nowy Ogród Miodowy powstał w Parku Lipowym w ramach projektu „Rozwój błękitno-zielonej infrastruktury na terenie gminy Kęty”. To jedno z miejsc, które ma łączyć wypoczynek mieszkańców, edukację przyrodniczą i troskę o owady zapylające. Błażej Banaś przypomina, że Park Lipowy powstawał społecznie w latach 2004 i 2005. Drzewa sadzili pszczelarze, samorządowcy, młodzież i mieszkańcy okolicy. „352 lipy tu zostały zasadzone, 60 odmian. I według mojej wiedzy jest to jedyny park lipowy, gdzie tyle odmian jest zgromadzonych. Na pewno w Małopolsce” - mówi Błażej Banaś, prezes Koła Pszczelarzy w Kętach. W parku rosną odmiany lip pochodzące z różnych kolekcji. Jak podkreśla prezes, drzewa dobrze zaaklimatyzowały się w Kętach i tworzą dziś ważną bazę pożytkową dla pszczół. „Takie parki są niezbędne dla pszczół, dlatego że stanowią łąkę, gdzie te nasze pszczoły mogą się zaopatrywać w nektar” - wyjaśnia Błażej Banaś. Lipa jest jedną z najważniejszych roślin miododajnych. Daje pszczołom nektar, a ludziom miód ceniony za smak i właściwości wspierające organizm, zwłaszcza w okresie przeziębień. Ogród Miodowy rozwija dawną ideę Parku Lipowego. W przestrzeni pojawiły się rośliny miododajne, domki dla pszczół samotnic oraz ogrodzony teren pasieki, w której mają pojawić się pszczoły miodne. „Gdy powstał ten park, to właśnie był z myślą, że będzie to miejsce, gdzie będzie pożytek dla naszych pszczół, ale zawsze mieliśmy taką myśl, żeby to było miejsce również edukacyjne” - podkreśla Błażej Banaś. Wcześniej w parku działała ścieżka edukacyjna z tablicami poświęconymi lipom, pszczołom, pszczelarstwu i środowisku nad Sołą. Nowa inwestycja ma przyciągnąć więcej mieszkańców, w tym rodziny z dziećmi. „Powstał pomysł, żeby tutaj były jeszcze takie miejsca, gdzie ludzie się mogą gromadzić, gdzie mogą przychodzić z dziećmi. Mogą dzieci poznawać rośliny miododajne, mogą poznawać pszczoły” - mówi prezes Koła Pszczelarzy w Kętach. Ogród Miodowy pokazuje także różnorodność owadów zapylających. Obok uli dla pszczół miodnych pojawiły się domki dla pszczół samotnic. Błażej Banaś zwraca uwagę, że pszczoły samotnice i pszczoły miodne mogą funkcjonować obok siebie. Każde z tych owadów ma inną rolę i inne zwyczaje. „Pszczoła samotnica leci na odległość do 50 metrów od miejsca, gdzie zakłada swoje gniazda, natomiast nasze pszczoły mogą lecieć nawet do 10 kilometrów” - tłumaczy pszczelarz. Jak dodaje, pszczoły miodne chętniej wybierają większe skupiska roślin, z których mogą przynieść pożytek do ula. Pszczoły samotnice oblatują z kolei drobniejsze kwiaty rosnące blisko ich gniazd. Prezes Koła Pszczelarzy w Kętach podkreśla, że rozmowa o pszczołach nie powinna kończyć się na miodzie. „Miód można kupić wszędzie, ale roboty zrobionej przez pszczoły nie da się zastąpić niczym” - mówi Błażej Banaś. Według pszczelarza około 75 procent roślinności wymaga zapylania przez owady zapylające, a szczególnie ważną rolę pełnią pszczoły miodne. „Warto hodować pszczoły dla środowiska, bo to zapylanie w 75 procentach roślin wymaga zapylaczy, a przede wszystkim pszczół miodnych” - zaznacza Błażej Banaś. W jednym ulu może żyć kilkadziesiąt tysięcy pszczół. Część z nich pracuje w ulu, karmi larwy, buduje gniazdo, sprząta i przerabia nektar na miód. Starsze pszczoły wylatują w teren, zbierają pożytek i bronią gniazda. Błażej Banaś przypomina, że teren dzisiejszego Parku Lipowego wyglądał kiedyś zupełnie inaczej. „Jak powstało za moimi plecami osiedle, to był to dla nich teren wysypiska wśród chaszczy. I nasz pomysł, żeby gmina kupiła wtedy nam na 70-lecie gatunki lip, spodobał się burmistrzowi” - wspomina prezes Koła Pszczelarzy w Kętach. Z czasem miejsce zmieniło się w teren wypoczynku. Dziś, po otwarciu Ogrodu Miodowego, ma jeszcze mocniej służyć mieszkańcom, dzieciom, seniorom i przyrodzie. „Ten teren z takiego ukrytego wysypiska śmieci stał się terenem wypoczynku dla ludzi. I sądzę, że przyciągnie też ta nowa inwestycja wielu zwiedzających” - dodaje Błażej Banaś. Rozmawiamy z Błażejem Banasiem, prezesem Koła Pszczelarzy w Kętach: Pogłośnij suwakiem w lewym rogu