Muzeum Zamek w Oświęcimiu ponownie stało się przestrzenią rozmów, twórczości i kobiecej obecności. Fundacja Miasto Pracownia przygotowała drugą edycję Nocy Kobiet, która zgromadziła dziesiątki uczestniczek. Spotkanie odbyło się 12 czerwca w Muzeum Zamek przy ul. Zamkowej 1. Organizatorzy zaprosili kobiety na panele dyskusyjne, osiem ścieżek warsztatowych i wieczór, który pozwolił na chwilę zatrzymać codzienne tempo. Pierwszą część wydarzenia wypełniły dwa panele dyskusyjne. W godz. 19 do 20 uczestniczki rozmawiały o temacie „Kobiece Role, Kim jesteśmy w życiu?”. Drugi panel, „Kobiecy Tryb, Jak dbamy o siebie?”, organizatorzy zaplanowali w godz. 20.30 do 21.30. W rozmowach udział wzięły Marzena Kołaczek-Dłubisz, Natalia Janusik, Magdalena Szyjka, Weronika Sporysz, Ewa Ocylok, Renata Rudiak, Marta Czarnecka oraz Edyta Mitoraj. Panele poprowadziła Żaneta Rachwaniec z Fundacji Po Skrzydła. Uczestniczki mogły wysłuchać szczerych historii, doświadczeń i refleksji kobiet, które na co dzień łączą wiele ról rodzinnych, zawodowych i społecznych. Po części dyskusyjnej kobiety wybrały jedną z ośmiu ścieżek warsztatowych. Wszystkie miejsca wyczerpały się jeszcze przed wydarzeniem. W godz. 22 do 24 uczestniczki pracowały w mniejszych grupach. Agata Przymus-Brożek poprowadziła warsztat odlewu florystycznego „Formowanie natury”. Anna Jarosz z Jaroszówki zaprosiła do haftowania kosmetyczek podczas zajęć „Hafciarskie zdobienia”. Martyna Paluchiewicz-Łabaj prowadziła warsztat na drewnie „Roślinne ornamenty, precyzja detalu”, a Ksandra Marek z Trawianek uczyła tworzenia wianków podczas zajęć „Wianki, roślinne kręgi”. Nie zabrakło także warsztatów rozwojowych. Monika Myśliwiec poprowadziła „Kobieta w mocy, zarządzanie energią w praktyce”. Magdalena Szyjka zaprosiła uczestniczki do pracy z symbolicznym „plecakiem powinności”. Alina Płonka mówiła o mocy kobiecej cykliczności, a Żaneta Rachwaniec poprowadziła warsztat narracyjny „O sobie na nowo”. O słodką przerwę pomiędzy panelami zadbała lokalna Cukiernia Kołaczek. Wspólną kolację przygotowała restauracja Skorpion. Organizatorki podkreślają, że Noc Kobiet miała dać uczestniczkom przestrzeń do rozmowy, twórczego działania i bycia razem bez pośpiechu. „To był wieczór pełen rozmów, śmiechu, wzruszeń i zwyczajnej kobiecej obecności. Po raz kolejny przekonałyśmy się, jak bardzo potrzebne są takie spotkania. Cieszy nas, że udało się stworzyć przestrzeń, w której można było na chwilę zwolnić, spotkać się z innymi kobietami i po prostu pobyć razem” - podkreślają Katarzyna Heród i Dorota Zwolak z Fundacji Miasto Pracownia, organizatorki wydarzenia. Uczestniczki zwracały uwagę na atmosferę życzliwości, wsparcia i autentycznych rozmów. Dla wielu z nich wieczór w Zamku był nie tylko okazją do rozwoju i twórczej pracy, ale przede wszystkim momentem zatrzymania. „To była naprawdę piękna noc w kobiecym gronie. Wracamy z niej z ogromną wdzięcznością i już dziś wiemy, że to nie było nasze ostatnie spotkanie” - dodają przedstawicielki Fundacji Miasto Pracownia. Zdjęcia dla Fundacji Miasto Pracowni wykonał Andrzej Rudiak