Adam Nowotarski, przewodniczący Rady Gminy Oświęcim i Mirosław Smolarek, wójt tejże gminy, napisali i przesłali do biur poselskich Ryszarda Wilka oraz Bronisława Foltyna, posłów Konfederacji, skargę na Huberta Przytułę, który tymi biurami kieruje. Na marcowej sesji dyrektor biur poselskich zabierał głos w sprawie „Planu ogólnego gminy Oświęcim”. Powiadomił samorządowców, że do biura poselskiego w ostatnim czasie zgłaszają się rodziny proszące o pomoc. Alarmował, że mieszkańcy gminy mogą stracić dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych. Hubert Przytuła, prywatnie mieszkaniec Przeciszowa, stwierdził, że w gminie Oświęcim plan nie powstaje w sposób rzetelny, strofował wójta gminy Mirosława Smolarka, a swoją wypowiedź zakończył słowami: „W takim razie powiemy bardzo krótko. Jeżeli tego nie, będzie będzie interwencja poselska i na pewno nie będzie tutaj ciekawie, dziękuję”. Cały tekst pt. „Konfederata gani wójta. Radni gminy Oświęcim poczuli się urażeni” znajduje się pod niniejszym artykułem. Wójt Smolarek i przewodniczący Nowotarski wystosowali do posłów skargę na ich pracownika. Stwierdzili w niej, że młody konfederata przekroczył przysługujące mu uprawnienia, a jego wypowiedzi, zachowanie i postawa pozostają w sprzeczności ze standardami i zasadami właściwymi dla życia publicznego. „Godzą one również w wizerunek oraz sposób wykonywania mandatu przez posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, w imieniu których się wypowiadał i na których się powoływał” - piszą samorządowcy. Zwrócili także uwagę na słowa, które podczas marcowej sesji uznali za groźby karalne, a także zarzut łamania prawa przez władzę samorządową. „Niedopuszczalne jest kierowanie gróźb wobec organów samorządu terytorialnego, niezależnie od intencji takich działań. Niedopuszczalne jest także formułowanie zarzutów o łamaniu prawa bez wskazania konkretnych podstaw prawnych oraz potwierdzonych faktów (…) ” Rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji w tym zakresie narusza dobre imię gminy Oświęcim oraz jej przedstawicieli, podważając zaufanie do organów samorządu terytorialnego i ich działań” - stwierdzają Mirosław Smolarek i Adam Nowotarski. Dyrektorowi Przytule zarzucają brak przygotowania merytorycznego, nieznajomość przepisów prawa w zakresie poruszanej tematyki i lekceważenie podstawowych standardów debaty publicznej, a jego wypowiedziom znamiona niedopuszczalnej próby wywarcia wpływu na działania instytucji samorządowej. Samorządowcy wnioskują, by posłowie Ryszard Wilk i Bronisław Foltyn pouczyli Huberta Przytułę o zasadach i obowiązkach pracowników biur poselskich oraz o wyciągnięcie wobec niego konsekwencji adekwatnych do zaistniałej sytuacji. Oczekują też informacji o podjętych w tej sprawie przez posłów czynnościach. Choć nie jest adresatem skargi, Hubert Przytuła zabrał głos w opisywanej sprawie. Znalazł bowiem treść pisma Adama Nowotarskiego i Mirosława Smolarka w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) gminy Oświęcim. „Drodzy Mieszkańcy Ziemi Oświęcimskiej, niedawno apelowałem do władz samorządowych, by oficjalne profile na mediach społecznościowych nie służyły do publikowania stronniczych treści. Dziś okazuje się, że poszło to o krok dalej - tym razem w oficjalnym Biuletynie Informacji Publicznej. BIP to nie jest narzędzie do prowadzenia politycznych sporów. To miejsce, w którym mieszkaniec ma prawo znaleźć rzetelną informację o pracy urzędu - opłacaną z jego podatków. Wykorzystywanie go przeciwko komukolwiek to nadużycie powagi pełnionego urzędu. Rozumiem, że moja aktywność na rzecz mieszkańców bywa dla niektórych niewygodna. Ale od włodarzy gminy oczekuję jednego: żeby tyle samo energii, ile wkładają w spory ze mną, włożyli w sprawy, na które mieszkańcy naprawdę czekają. Ja swojej pracy nie przerywam. Dalej będę pytał, kontrolował i upominał się o Wasze interesy - bo po to pełnię swoją funkcję w biurze poselskim Ryszarda Wilka i Bronisława Foltyna. Skargami i artykułami w BIP-ie nikt mnie od tego nie odwiedzie” - przekonuje dyrektor Hubert Przytuła w Mediach Społecznościowych.