Info Kęty
•
•
UG Kęty
Mimo walki Kęczanin spada ligę niżej
W sobotę odbyło się decyduje o utrzymaniu spotkanie, rozegrane pomiędzy UMKS-em Kęczanin a AKS-em Rzeszów....
W sobotę odbyło się decyduje o utrzymaniu spotkanie, rozegrane pomiędzy UMKS-em Kęczanin a AKS-em Rzeszów. Zwycięstwo reprezentantów Kęty mogło zadecydować o ich utrzymaniu, jednak mimo wygranego pierwszego seta, przyjezdni z Podkarpacia odwrócili losy spotkania i ostatecznie wywieźli z OSiR-u punkty. Otwarcie spotkania można było wręcz uznać za perfekcyjne, kęccy siatkarze ograli gości 25-19. Drugi set zakończył się porażką 22-25, trzeci 19-25, a czwarty - ostatecznie grzebiący marzenia o utrzymaniu - 21-25. Chociaż sobota była dla całej społeczności Uczniowskiego Klubu Sportowego pesymistyczna, to jedna rzecz niewątpliwie potrafiła tego dnia wpuścić pewne promyki słońca. Kibice walnie zgromadzili się na trybunach i mocno dopingowali swoich ulubieńców, a cała sala OSiR była wypełniona po brzegi. O podsumowanie sezonu oraz ostatniego spotkania poprosiliśmy trenera Grzegorza Krystkiewicza: - Myślę, że wpływ na całą tę sytuację (spadek) miały kontuzje, które na przestrzeni roku dotykały naszą drużynę. W niektórych meczach byliśmy zmuszeni grać zawodnikami nie na swoich pozycjach, chociażby libero jako rozgrywający, a w innym przypadku atakujący jako przyjmujący. Były spotkania, w których wystarczyło dołożyć kropkę nad i, jednak gdzieś zabrakło nam wiary i nie dowoziliśmy końcówki. - podsumował degradacje ligę niżej. - Mecz z AKS-em rozpoczął się dla nas idealnie, rozegraliśmy pierwszy set tak jak chcieliśmy i wszystko wychodziło zgodnie z założeniami. Drugi set okazał się jednak decydujący, porażka w nim wyznaczyła dalszy przebieg spotkania, podłamując nas mentalnie. Zawodnicy dawali z siebie wszystko na treningach, bardzo zależało im na utrzymaniu, ale ostatecznie zabrakło nam po prostu doświadczenia - dodał, komentując ostatnie spotkanie sezonu. Na sam koniec warto odnotować, że spadek to nie koniec świata. Historia zna mnóstwo historii, gdzie relegacja o ligę niżej przyniosło drużynie dużo dobrego. Wystarczy spojrzeć w stronę piłki nożnej i naszej polskiej ekstraklasy. Górnik Zabrze w sezonie 2015/16 spadł z Ekstraklasy, sezon później awansował, a premierowy sezon w ekstraklasie po spadku przyniósł 4. miejsce. Wierzymy, że również i na naszego kochanego Kęczanina czeka happy end, bo... kto jak nie oni - z takim wsparciem kibiców chyba nikt nie ma wątpliwości! Marcel Ligęza / Fot. UMKS Kęczanin
Źródło:
Info Kęty
Oceń artykuł
/5
( ocen)
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Pozostało: znaków
Pozostało: znaków
Przesuń suwak w prawo, aby odblokować
Weryfikacja zakończona pomyślnie!
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Ładowanie komentarzy...