🌊 Soła: 263 cm NORM ➡️ stab.

Najnowsze aktualności z Oświęcimia i powiatu oświęcimskiego

wtorek, 17 lutego 2026 |
Fakty Oświęcim Jola Wodniak

Otwiera się droga do uniewinnienia Sebastiana Kościelnika?

Wypadek wydarzył się 10 lutego 2017 roku na skrzyżowaniu ulic Powstańców Śląskich i Orzeszkowej w Oświęcimiu....

Otwiera się droga do uniewinnienia Sebastiana Kościelnika?
Otwiera się droga do uniewinnienia Sebastiana Kościelnika?
Wypadek wydarzył się 10 lutego 2017 roku na skrzyżowaniu ulic Powstańców Śląskich i Orzeszkowej w Oświęcimiu. Z limuzyną, wiozącą w kolumnie ówczesną premier Beatę Szydło, zderzył się jadący bordowym fiatem seicento 20-letni wówczas Sebastian Kościelnik. Zasadniczą kwestią w śledztwie przeciwko młodemu Oświęcimianinowi była odpowiedź na pytanie, czy kolumna rządowa jechała z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi czy tylko ze świetlnymi. W pierwszym przypadku byłaby uprzywilejowana, w drugim już nie. Sebastiana Kościelnika twierdzącego, że sygnałów dźwiękowych nie było, sąd uznał winnym spowodowania wypadku drogowego i jednocześnie umorzył warunkowo postępowanie na rok. Już po procesie do „Gazety Wyborczej” zgłosił się były funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu (BOR), przekształconego później w Służbę Ochrony państwa (SOP), i powiedział, że w czasie przejazdu kolumny z premier Szydło przez Oświęcim kierowcy samochodów rządowych nie używali sygnałów dźwiękowych. Kilka dni temu Prokuratura Regionalna w Białymstoku poinformowała, że przeprowadzi czynności procesowe z podejrzanymi ośmioma byłymi i obecnymi funkcjonariuszami SOP i jedną osobą cywilną. Śledztwo jakie wszczęła prokuratura, dotyczy nieprawidłowości w postępowaniach związanych z wypadkiem drogowym. Gdy prokuratura je wszczynała, informowała, że chodzi o kwestię używania sygnałów dźwiękowych podczas przejazdu kolumny rządowej. Funkcjonariusze ochrony w śledztwie prowadzonym przez krakowską prokuraturę, a następnie przed Sądem Rejonowym w Oświęcimiu i w trakcie apelacji przed Sądem Okręgowym w Krakowie, zeznawali, że kolumna używała sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Co dla Sebastiana Kościelnika, dzisiaj 29-letniego mężczyzny, oznacza postawienie zarzutów ośmiu „borowikom / sopowcom” i jednej osoby cywilnej? Spytaliśmy o to mecenasa Władysława Pocieja, który od samego początku sprawy jest pełnomocnikiem oświęcimianina. Komentarz mecenasa Pocieja publikujemy w całości, zachowując oryginalną pisownię. Informację o zamierzaniach Prokuratury co do przesłuchania w charakterze podejrzanych funkcjonariuszy obecnej SOP (dawniej BOR), podjąłem z mediów. Klient mój jak również i ja, nie zostaliśmy przez Prokuraturę powiadomieni o powyższych zamiarach.  Rozważając, podkreślam, czysto teoretycznie tę kwestię wskazuję, iż być może będą postawione tym funkcjonariuszom zarzuty w postępowaniu, w którym Klient mój nie jest pokrzywdzony. Tak bowiem jest, przykładowo, w sprawie składania fałszywych zeznań, gdzie pokrzywdzonym nie jest oskarżony, w którego procesie zostały złożone fałszywe zeznania.  W takiej bowiem sytuacji pokrzywdzonym jest wymiar sprawiedliwości a ewidentnie pokrzywdzony takimi zeznaniami nie ma jednak charakteru pokrzywdzonego w postępowaniu właśnie o składanie fałszywych zeznań. To, być może, jest przyczyna, dla której nie zostałem o terminie tej czynności powiadomiony. Istotne jest jednak to, iż w przypadku, gdyby sprawcy składania fałszywych zeznań zostali za takie czyny prawomocnie skazani, to wówczas (w odniesieniu już do sprawy Pana Sebastiana Kościelnika) pojawia się uzasadniona możliwość złożenia skutecznego wniosku o wznowienie postępowania w sprawie wypadku z 2017 r.  Zakładam, znów czysto teoretycznie, że ewentualne zarzuty, które mają być przedstawione funkcjonariuszom SOP, dotyczyć będą składania przez nich fałszywych zeznań, muszę jednak uchylić się odpowiedzi, jakiej precyzyjnie części zaznań będą te zarzuty dotyczyć. W postępowaniu przeciwko Panu Sebastianowi Kościelnikowi, zeznania tych funkcjonariuszy składane bowiem były w trybie wyłączenia jawności, stąd ujawnienie treści tych zeznań, również publicznie, wiązałoby się z oczywistą odpowiedzialnością karną za ujawnienie informacji niejawnych.  Oceniając generalnie stwierdzę tylko, że skoro zarzuty mają być stawiane, to jest to dla mojego Klienta dobra wiadomość. Pojawiają się w ten sposób szanse na prawidłowe wreszcie ustalenia co do przebiegu i okoliczności zdarzenia, które pozwolą na uniewinnienie Sebastiana Kościelnika.  Co do zaś informacji, iż jakieś zarzuty mają być stawiane jeszcze jednej osobie cywilnej (która nie jest funkcjonariuszem SOP), wskazuję, iż w chwili obecnej brak jest jakiejkolwiek przesłanki i możliwości oceny tego faktu. Poza oczekiwaniem, że być może i ta okoliczność wesprze zasadność późniejszego wniosku o wznowienie postępowania warunkowo umorzonego przeciwko Sebastianowi Kościelnikowi.
Źródło: Fakty Oświęcim

Oceń artykuł

/5 ( ocen)

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Pozostało: znaków

Pozostało: znaków

Przesuń suwak w prawo, aby odblokować

Przesuń w prawo → ✓ Odblokowane
Weryfikacja zakończona pomyślnie!

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Ładowanie komentarzy...