Fakty Oświęcim
•
•
Jola Wodniak
Likwidacja trzeciej zmiany. Setki osób na wylocie
Fabryka w Tychach, dawniej Fiat Auto Poland, później FCA, dziś Stellantis, przechodzi kolejną dużą redukcję. Od...
Fabryka w Tychach, dawniej Fiat Auto Poland, później FCA, dziś Stellantis, przechodzi kolejną dużą redukcję. Od marca zakład ma pracować w systemie dwuzmianowym, a to oznacza zwolnienia i wygaszanie części umów. Ogólnopolskie media piszą o ponad 700 osobach, a związkowcy podają liczbę około 740. Firma łączy decyzję z sytuacją na europejskim rynku motoryzacyjnym i spadkiem zamówień. „Osoby, które zakończą współpracę z zakładem w Tychach, otrzymają korzystne odprawy – nawet do 24 miesięcznych wynagrodzeń, w zależności od stażu pracy, a także dodatkowe świadczenia finansowe. Pracodawca od początku intensywnie współpracuje z urzędami pracy, firmami z regionu i innymi podmiotami, aby zapewnić odchodzącym pracownikom jak najlepszy dostęp do ofert zatrudnienia i już widzimy tego konkretne efekty” - powiedziała Faktom Oświęcim Agnieszka Brania, rzeczniczka fabryk Stellantis w Polsce. W publicznych komunikatach przewija się kilka liczb i to nie jest przypadek. Jedna część dotyczy formalnych zwolnień grupowych, a druga osób, którym kończą się umowy na czas określony oraz pracowników agencyjnych. W praktyce to najważniejszy punkt dla powiatu oświęcimskiego, bo na dojazdach do Tychów opiera się sporo domowych budżetów, a przy umowach terminowych i pracy przez agencje margines bezpieczeństwa zwykle bywa mniejszy. Powiatowy Urząd Pracy (PUP) w Oświęcimiu dostał pytania o kontakt firmy z urzędami i o ewentualną specjalną ścieżkę pomocy. W odpowiedzi PUP wskazał, że firma nie kontaktowała się bezpośrednio z urzędem w Oświęcimiu, a urząd pozostaje w stałym kontakcie z PUP w Tychach, który prowadzi to zwolnienie. Według informacji z Tychów urząd miał otrzymać oficjalne powiadomienie o planowanych zwolnieniach 320 osób w ramach zwolnień grupowych. „Urząd w Tychach będzie ustalał z Firmą wykaz / liczbę osób objętych planowanymi zwolnieniami wg miejsca zamieszkania tak, aby mógł rozesłać taką informację do właściwych urzędów pracy. Dlatego na dzień dzisiejszy nie posiadamy danych co do liczby pracowników objętych zwolnieniami z terenu powiatu” - powiedziała Faktom Oświęcim Ewa Rusocka z Powiatowego Urzędu Pracy w Oświęcimiu. PUP zaznaczył, że nie ma osobnej, „specjalnej” oferty tylko dla tej grupy, a zwalniani korzystają ze standardowych form wsparcia dla bezrobotnych i poszukujących pracy. Dodał też wątek finansowania, urząd sygnalizuje niski poziom funduszy na aktywizację na 2026 rok i zapowiada wnioskowanie o dodatkowe fundusze z rezerwy. Z drugiej strony firma w odpowiedzi dla redakcji podtrzymała, że informowała instytucje „zgodnie z obowiązującymi procedurami” oraz że pracownicy mogą liczyć na odprawy „nawet do 24 miesięcznych wynagrodzeń”, zależnie od stażu, a także na dodatkowe świadczenia. „16 lutego na terenie zakładu odbędą się Targi Pracy z udziałem urzędów pracy, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz pracodawców z regionu. Wszystkie prowadzone działania, wraz ze wsparciem finansowym w postaci odpraw, mają na celu zapewnienie możliwie najsprawniejszego przejścia przez proces zmiany zawodowej” - dodała Agnieszka Brania. To nie pierwsza sytuacja, kiedy Tychy tną zatrudnienie i robi się nerwowo także w sąsiednich powiatach. W grudniu 2012 roku informowaliśmy o planie zmniejszenia zatrudnienia w tyskiej fabryce o około 1,5 tysiąca osób, czyli mniej więcej o jedną trzecią załogi, po spadku produkcji. Mieszkańcy powiatu oświęcimskiego pamiętają też inną falę problemów na rynku pracy, już nie z motoryzacji. W 2018 roku głośno było o upadłości spółki Pośrednictwo Finansowe Kredyty Chwilówki, po której wiele osób zostało bez pracy, również mieszkańcy powiatu oświęcimskiego.
Źródło:
Fakty Oświęcim
Oceń artykuł
/5
( ocen)
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Pozostało: znaków
Pozostało: znaków
Przesuń suwak w prawo, aby odblokować
Weryfikacja zakończona pomyślnie!
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Ładowanie komentarzy...