🌊 Soła: 260 cm NORM ➡️ stab.

Najnowsze aktualności z Oświęcimia i powiatu oświęcimskiego

sobota, 21 lutego 2026 |
Fakty Oświęcim Jola Wodniak

Po „Nim wstanie dzień” Joanna Chrząszcz prezentuje „Bezdech” - FOTO

W Międzynarodowym Domu Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu wciąż można oglądać wystawę „Nim wstanie dzień”,...

Po „Nim wstanie dzień” Joanna Chrząszcz prezentuje „Bezdech” - FOTO
Po „Nim wstanie dzień” Joanna Chrząszcz prezentuje „Bezdech” - FOTO
W Międzynarodowym Domu Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu wciąż można oglądać wystawę „Nim wstanie dzień”, która zostaje z widzami do końca lutego. Autorka prowadzi w niej przez poranki w Brzezince i pokazuje, jak próbuje oswoić ciężar miejsca, nie uciekając od tego, co żyje obok pamięci. „To jest ponad 10 lat mojej pracy, te fotografie - mówiła Joanna Chrząszcz podczas wernisażu „Nim wstanie dzień”. Autorka tłumaczyła też, że zdjęcia powstawały o świcie, zanim teren zaczynał tętnić ruchem zwiedzających. „To są zdjęcia wykonywane faktycznie o świcie, przede wszystkim jak parkowałam samochód przed Bramą Śmierci - wyjaśniała. W jej opowieści ważna była próba uchwycenia współczesności miejsca, a nie tylko samego obrazu. Więcej o wystawie można przeczytać TUTAJ. Teraz Joanna Chrząszcz zapowiada kolejną wystawę, „Bezdech”. W komentarzu do cyklu pisze, że ta praca powstała „na skutek uważności”, a sam tytuł rozumie szerzej niż medyczne zatrzymanie oddechu. „Dla mnie bezdech to bycie całym swym jestestwem „tu i teraz” - zaznacza autorka. Tłumaczy, że tylko chwila obecna daje realny dostęp do emocji, bez obciążenia przeszłością i bez lęku o przyszłość. To „teraz” pozwala nie tylko oddychać i smakować życie, ale też na moment oddech zatrzymać, żeby lepiej je poczuć i zachować. Autorka podkreśla, że fotografowała, wchodząc bardzo blisko, w świat makro i mikro. Pisze wprost, że taki rodzaj pracy wymaga skupienia i często także dosłownego bezdechu. „Wszystkie zaprezentowane fotografie wykonałam zanurzając się w świat makro i mikrofotografii. Ta wymaga wyjątkowego skupienia, często także dosłownego naszego bezdechu" - wyjaśnia Joanna Chrząszcz. Dodaje, że liczyła się „troska o zachowanie tych pojedynczych kropel rosy” i o nienaruszenie układu struktur roślin. Moment naciśnięcia migawki opisuje jako pochylenie się nad tym, co zwykle niewidoczne. W tekście towarzyszącym wystawie wraca też wątek z wcześniejszej prezentacji „(Ob)szary”. Autorka nazywa „Bezdech” konsekwencją tamtych założeń i potrzebą wejścia głębiej w detale. „Bezdech” to konsekwentne zmierzanie do celów wyznaczonych sobie przy tworzeniu mojej wcześniejszej wystawy zatytułowanej „(Ob)szary” - podkreśla. Tym razem świadomie ogranicza kolor i wybiera czarno białą formę, bo chce jeszcze pełniej wejść w świat abstrakcyjnych obrazów natury i w klasyczną fotografię, którą, jak pisze, szczególnie lubi. Na końcu zostawia widzowi prostą propozycję. Nie obiecuje gotowych odpowiedzi, tylko zachęca do własnego odczytania kadrów. „Zapraszam Państwa do wstrzymania oddechu i próby stworzenia swoich własnych obrazów" - zachęca Joanna Chrząszcz. Kto chce zobaczyć ten kierunek krok po kroku, może zacząć od „Nim wstanie dzień”, dostępnej w MDSM do końca lutego, a potem wejść w „Bezdech”, gdzie wszystko dzieje się bliżej, ciszej i w większym skupieniu. Wernisaż wystawy „Nim wstanie dzień” rozpocznie się w piątek 6 lutego o godz. 18 w galerii Tyle Światów Oświęcimskiego Centrum Kultury.
Źródło: Fakty Oświęcim

Oceń artykuł

/5 ( ocen)

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Pozostało: znaków

Pozostało: znaków

Przesuń suwak w prawo, aby odblokować

Przesuń w prawo → ✓ Odblokowane
Weryfikacja zakończona pomyślnie!

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Ładowanie komentarzy...