Fakty Oświęcim
•
•
Jola Wodniak
Awantura o wódkę w markecie. Mandat dla 67-latka
Pracownik ochrony jednego z oświęcimskich marketów zadzwonił na numer alarmowy, gdy klient pod wpływem alkoholu...
Pracownik ochrony jednego z oświęcimskich marketów zadzwonił na numer alarmowy, gdy klient pod wpływem alkoholu zaczął krzyczeć na kasjerkę i zakłócać porządek w sklepie. Na miejsce przyjechał patrol z oświęcimskiej komendy. Funkcjonariusze wylegitymowali 67-letniego Oświęcimianina i nałożyli na niego mandat za zakłócanie ładu i porządku w miejscu publicznym. „Nie ma przyzwolenia na agresję wobec pracowników sklepu, tylko dlatego że ktoś nie kupił alkoholu” - podkreśla aspirant sztabowa Małgorzata Jurecka, rzeczniczka KPP w Oświęcimiu. Mundurowi przypomnieli też mężczyźnie, że kasjerka miała pełne prawo odmówić sprzedaży alkoholu. „Ustawa o wychowaniu w trzeźwości mówi wprost, że sprzedawca nie może sprzedać alkoholu osobie już nietrzeźwej” - dodaje rzeczniczka KPP. Policja zaznacza, że to na przedsiębiorcy ciąży obowiązek przestrzegania przepisów. Jeśli właściciel sklepu dopuści do sprzedaży alkoholu wbrew ustawie, musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami administracyjnymi, włącznie z cofnięciem zezwolenia na sprzedaż. Słowa uznania funkcjonariusze kierują do kasjerki i obsługi sklepu. Dzięki ich stanowczej postawie alkohol nie trafił w ręce nietrzeźwego klienta, a o przebiegu zdarzenia natychmiast poinformowali policję.
Źródło:
Fakty Oświęcim
Oceń artykuł
/5
( ocen)
Komentarze
Dodaj swój komentarz
Pozostało: znaków
Pozostało: znaków
Przesuń suwak w prawo, aby odblokować
Weryfikacja zakończona pomyślnie!
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Ładowanie komentarzy...